"Ukraińców nie ma, Polacy mają dwie lewe ręce". Sadownicy pod ścianą
Koniec wakacji to moment, gdy właściciele sadów ruszają do zbierania jabłek. Jak mówią, co roku prowadzą wyścig z czasem, bo pracowników gotowych podjąć się pracy na plantacji jest coraz mniej. - Jednej piątej owoców nie zdążymy zebrać w terminie - słyszymy.