Nocna prohibicja uderzy w drobnych sklepikarzy. Będzie powrót melin, niezdrowa konkurencja i bankructwa
PiS dał miastom i wsiom prawo do wprowadzania zakazu sprzedaży alkoholu między godziną 22 a 6 i ograniczania liczby wydawanych koncesji. To pierwsza zmiana tego rządu, która uderza nie w wielkie sieci handlowe, tylko w drobnych sklepikarzy. - W sklepach i sklepikach spożywczych sprzedaż alkoholu stanowi 20 procent obrotu i jeszcze większy procent zysków. Z tymi przepisami wiele biznesów splajtuje - alarmuje Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny w Polskiej Izbie Handlu.