Tak mówimy w pracy

Naszpikowane angielskimi zwrotami specjalistyczne slangi drażnią najbardziej wtedy, gdy fachowcy używają ich zbyt często. Zwłaszcza w obecności osób, które nie bardzo je rozumieją. Bez znajomości jakich słów nie wypada pracować w korporacji?

Obraz

Wydarzenie w mieście czy iwent w tałnie

Kiedyś wystarczyło niewiele, by wzburzyć językowych purystów. Jedną z pierwszych ofiar oburzenia za zaśmiecanie języka padł wiele lat temu… znakomity piłkarz, Włodzimierz Lubański. Świeżo po zagranicznej szkole trenerskiej, nasiąknął w niej obcymi zwrotami. Nadużywał ich na antenie, co natychmiast mu wypomniano. Tym bardziej, że mało kto je rozumiał.

Dzisiaj prawdopodobnie nikt nie zwróciłby na taką manierę uwagi. Dziennikarze robią „risercze” i „brifingi”, bankowcy podpisują z klientami „fajnal czeki”, a urzędnicy „apdejtują” dokumenty. A czy ktoś wyobraża sobie język sprawozdawców sportowych bez słów takich jak faul, ofsajd, aut lub korner? Zresztą i samo słowo sport przyszło przecież do nas z angielskiego.

Ale zapożyczenia mimo wszystko potrafią irytować, i to również ludzi zawodowo związanych z angielszczyzną.

– Chodzi o sytuacje, w których używanie angielskiego pojęcia nie ma uzasadnienia – mówi doktor anglistyki z Uniwersytetu Gdańskiego Filip Rudolf. – Można by na przykład pomyśleć, że w Polsce niektórzy zapomnieli o istnieniu słowa „wydarzenie”. Dla nich liczą się tylko „iwenty”, bez tego słowa jakby nie wiedzieli, o co chodzi. Skąd to się bierze? Z poczucia niższości, braku światowości – twierdzą niektórzy. - Polacy jako naród są strasznie niepewni siebie. Wydaje im się, że jeśli powiedzą to samo, ale po angielsku, zaraz nabierze to innego, lepszego znaczenia – komentuje anglista.

Angielskie zło konieczne…

Językoznawcy zgadzają się, że nie ma problemu, gdy specjaliści porozumiewają się z użyciem zapożyczeń między sobą. Kłopotliwe staje się to wówczas, gdy np. informatykowi przychodzi współpracować z polonistą przy szlifowaniu jakiegoś projektu. Ten drugi może np. nie zrozumieć, że kolega, mówiąc o edytorze, ma na myśli termin komputerowy, a nie osobę – wydawcę. Nie zareaguje dostatecznie szybko na potrzebę hangapowania, a na polecenie „podejdź do hosta” będzie rozglądał się bezradnie, nie wiedząc, o co chodzi.

- Nawet po wdrożeniu i przyswojeniu wielu haseł ktoś wychowany w innej kulturze słowa nie przyjmie takiej ilości anglicyzmów jako zasady. Będzie traktował je zawsze jako zło konieczne, jako zaśmiecenie, zachwaszczenie języka – twierdzi Aleksandra, polonistka z wykształcenia, pracująca w firmie komputerowej.

Prawdą jest jednak, że od zapożyczeń nie uciekniemy. Ponadto wiele słów już powszechnie używanych pochodzi przecież z języka Szekspira. Używając ich, często nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy. Przywędrowały do nas zza Kanału La Manche, czyli, jak mówią Brytyjczycy, Kanału Angielskiego.

Oto 13 najpopularniejszych (podobno) zapożyczeń z angielskiego, używanych przez pracowników korporacji i wyspecjalizowanych firm informatycznych:

  1. Ałtsorsowanie – zlecanie zadań firmom z zewnątrz, niekiedy bardzo niebezpieczne, bo mogące się wiązać z redukcją
  1. *ASAP *– as soon as possibile, tak szybko jak się da
  1. *Fakap *– zawalenie sprawy
  1. Czelendżowanie – motywowanie do walki z problemami
  1. Dejtbazowanie – działanie w oparciu o bazę danych
  1. IMHO (in my humble opinion) – moim skromnym zdaniem
  1. *Kejs *– sprawa, projekt
  1. Keszowanie – pozyskiwanie pieniędzy (dla firmy)
  1. *Nekststep *– następne posunięcie, ale kto by się wysilał z wymową, ten zwrot przybiera formę „nekstep”, czyli… skróconą formę skrótu
  1. *Op *– operator
  1. Target – cel, a także, w zależności od branży, potencjalny odbiorca produktu
  1. THX – dziękuję (w piśmie)
  1. Webmaster – administrujący stroną internetową

TK,JK,WP.PL

Wybrane dla Ciebie
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
"Wiemy, że jest inflacja". Ksiądz pokazał, co dostał w kopertach
"Wiemy, że jest inflacja". Ksiądz pokazał, co dostał w kopertach
W lutym rusza kwalifikacja wojskowa. Oto kto dostanie wezwanie
W lutym rusza kwalifikacja wojskowa. Oto kto dostanie wezwanie
Więcej niż na lokacie. Polacy "wykręcają" tak ponad 100 proc. zysku
Więcej niż na lokacie. Polacy "wykręcają" tak ponad 100 proc. zysku
To hit sprzedażowy. W czasie mrozów Polacy rzucili się na zakupy
To hit sprzedażowy. W czasie mrozów Polacy rzucili się na zakupy
Ile dać do koperty po kolędzie? Polacy wskazali konkretne kwoty
Ile dać do koperty po kolędzie? Polacy wskazali konkretne kwoty
Fotowoltaika zimą. Eksperci radzą, co zrobić ze śniegiem
Fotowoltaika zimą. Eksperci radzą, co zrobić ze śniegiem
Zwolnienia w sieciach handlowych. Tysiące osób trafiło na bruk
Zwolnienia w sieciach handlowych. Tysiące osób trafiło na bruk
Nietypowy sklep wciąż zadziwia. Ceny jak z innej epoki
Nietypowy sklep wciąż zadziwia. Ceny jak z innej epoki
Rewolucja od 1 marca. Boją się zakorkowania sądów
Rewolucja od 1 marca. Boją się zakorkowania sądów
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇