Tańczące witryny domów handlowych robią furorę

W okresie przedświątecznym tłumy mieszkańców i turystów oblegają witryny wielkich domów handlowych w Paryżu, zwłaszcza galerii Lafayette. Już od listopada można tam zobaczyć niezwykły show z tańczącymi lalkami, przypominający teatr marionetek.

Przed każdymi świętami Bożego Narodzenia paryskie wielkie galerie handlowe mieszczące się przy bulwarze Haussmanna tuż obok gmachu Opery kuszą klientów efektownymi "ruchomymi" wystawami. Ich przygotowanie trwa koło roku, a do ich dekoracji zatrudniani są najwybitniejsi styliści i designerzy z Francji i innych krajów. Każdego roku witryny mają inny styl i wątek przewodni.

W tym roku słynna galeria Lafayette wybrała za temat witryn głośne musicale. Autorem widowiska jest włoski artysta Valerio Festi. Podchodząc do kolejnych wystaw sklepowych, można zobaczyć poruszane na sznurkach lalki i misie, tańczące w rytm znanych melodii z rewii i filmów muzycznych, np. "West Side Story", "Mamma Mia" czy "Parasolki z Cherbourga".

Nieco dalej, przy tym samym bulwarze, wzrok przechodniów przyciągają także ruchome witryny innego domu handlowego - Printemps. Utrzymane są w zupełnie innym niż "broadwayowy" styl galerii Laffayette - dekoracje przenoszą widzów do wnętrz zamku, w których pełno jest luksusowych mebli, serwisów, służby... i straszących duchów.

Na każdej z witryn Printemps jest ta sama para pluszowych bohaterów - Pan i Pani Lanvin - nazwani tak od znanego paryskiego domu mody.

Corocznie sława witryn przy bulwarze ściąga całe rodziny mieszkańców stolicy, a także turystów. Wielu z nich zatrzymuje się tylko na chwilę, nie robiąc zakupów.

Także i w tym roku w końcu listopada tłoczą się przed szybami galerii Laffayette tłumy osób w bardzo różnym wieku, choć na najbardziej zachwycone wyglądają dzieci. Specjalnie dla nich przy samych witrynach zainstalowano nawet podesty ze schodkami.

Dla niektórych odwiedzanie witryn, urządzanych w tym miejscu od pół wieku, stało się już rytuałem. Jak dla Paryżanki Josiane, emerytki, która - jak mówi - po raz pierwszy przyszła tam ze swoim synem "jakieś 25 lat temu".

Teraz odwiedziła witryny ponownie ze swoim wnukiem. - Kiedyś były bardziej statyczne, leżało dużo zabawek, teraz jest dużo więcej ruchu. Dzieci są oszołomione - zauważa, wskazując na swojego wnuka, który nie może oderwać wzroku od misiów podrygujących na wystawie przy muzyce Abby.

Z Paryża Szymon Łucyk

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zmiany przed igrzyskami. Zimowy raj wprowadza obowiązkowe kaski
Zmiany przed igrzyskami. Zimowy raj wprowadza obowiązkowe kaski
Zmiany w PSZOK-u. Od 1 grudnia nie oddamy tych odpadów
Zmiany w PSZOK-u. Od 1 grudnia nie oddamy tych odpadów
Kiedyś główny nośnik. Teraz zalega w domach. Oto jak pozbyć się płyt
Kiedyś główny nośnik. Teraz zalega w domach. Oto jak pozbyć się płyt
Zabronione na balkonie. Kary za szkody sięgają tysięcy złotych
Zabronione na balkonie. Kary za szkody sięgają tysięcy złotych
Ceny szaleją. Widać już zmiany na półkach polskich sklepów
Ceny szaleją. Widać już zmiany na półkach polskich sklepów
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni