Torebki foliowe nawet za 1 zł. Ministerstwo Środowiska wznawia wojnę z jednorazówkami

Proces produkcji trwa tylko jedną sekundę, używamy ich przez około 20 minut, a rozkładają się prawie 400 lat. Mowa o torebkach foliowych, które zalewają świat. Do ograniczenia ich użycia zmusza kraje członkowskie Unia Europejska, a zakaz ich dystrybucji obowiązuje również w innych państwach na świecie. Do krajów tych niebawem dołączy Polska.

Obraz

/ 7

Obraz
© Keng Susumpow/CC BY 2.0/flickr | Keng Susumpow/CC BY 2.0/flickr

Siatka na zakupy może nas niebawem kosztować nawet 1 zł. Wprowadzona w latach 2009-2010 próba ograniczenia reklamówek nie była zbyt skuteczna. Sklepy pobierały opłaty w wysokości od 5 do 20 groszy. To sprawiło, że liczba wydawanych foliówek spadła jedynie o około 36 proc. Teraz Ministerstwo Środowiska przygotowało nowelizację ustawy wymuszoną unijnymi dyrektywami, która ma zniechęcić klientów do używania opakowań, które ciężko zutylizować.

Podwyżki związane są z opłatą recyklingową, jaką sklepy będą musiały pobierać za torebkę plastikową. Pieniądze z tego celu będą przelewane na osobny rachunek bankowy prowadzony przez marszałka województwa, a stamtąd trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Opłata obejmie tzw. lekkie torebki foliowe, które dostajemy przy kasie, o grubości do 50 mikronów. Natomiast nie zapłacimy za torebki do 15 mikronów, czyli te używane do pakownia owoców, warzyw, pieczywa.

Opłata jest określona w ustawie i może wynosić maksymalnie 1 zł. Co roku minister ma określać konkretną wysokość opłaty. "Przy określaniu stawki minister będzie brał pod uwagę negatywne oddziaływanie na środowisko odpadów opakowaniowych powstałych z torebek foliowych, koszty ich zagospodarowania, masę jednostkową torebek oraz wzrost średnioroczny" - czytamy na stronie Ministerstwa Środowiska

Jak z problemem radzą sobie inne państwa?

/ 7

Obraz
© Beth/CC BY-NC 2.0/flickr | Beth/CC BY-NC 2.0/flickr

Zgodnie z rozporządzeniem Unii Europejskiej, do 2020 roku kraje członkowskie mają stopniowo zmniejszać zużycie foliowych torebek do 90 sztuk na osobę, a do 2025 roku ich liczba ma zostać ograniczona do 40 na jednego mieszkańca UE.

W tym roku zakaz dystrybucji torebek foliowych wprowadziła między innymi Francja, mimo że przeciętny mieszkaniec tego kraju zużywał 80 torebek plastikowych rocznie, czyli mniej niż założone normy w dyrektywie UE. Jednak łączna roczna suma zużycia torebek przez Francuzów wynosi 17 miliardów.

Niektóre sklepy już wcześniej wprowadziły torebki papierowe. Kosztują one kilka eurocentów.

/ 7

Obraz
© velkr0/CC BY 2.0/flickr | velkr0/CC BY 2.0/flickr

Polska nie jest jedynym krajem w Europie, który nałożył podatek na plastikowe opakowania. W Dani obowiązuje on od 2003 roku. Wprowadzone tam restrykcje spowodowały, że w 2014 roku kraj ten odnotował najniższe zużycie foliówek w całej Europie - jedynie 4 sztuki na osobę.

Zakaz wręczania klientom jednorazówek mają też od 2011 roku Włosi. Wprowadzenie restrykcji nie tylko miało pomóc ze śmieciami, które zasypują miasta, ale też wychować ekologicznie Włochów i przekonać ich do recyklingu.

Z foliowymi torebkami poradziła sobie też Irlandia. W 2002 roku 4-miliardowe miasto zużywało 1,2 mld reklamówek rocznie, po wprowadzeniu opłat ich zużycie spadło o 90 proc.

Restrykcje wprowadziło też wiele innych krajów, między innymi Niemcy, Wielka Brytania, Bułgaria, Belgia, Rumunia i Holandia.

/ 7

Obraz
© Gerardo Diego Ontiveros/CC BY-NC-ND 2.0/flickr | Gerardo Diego Ontiveros/CC BY-NC-ND 2.0/flickr

W 2002 roku zakaz produkcji torebek foliowych wprowadziły Indie. Ponieważ mieszkańcy go ignorowali, władze Delhi wprowadziły w 2012 roku drastyczne kary. Do pięciu lat więzienia i do 100 tys. rupii (ok. 6 tys. zł) kary - tyle grozi obecnie za złamanie zakazu.

Zakaz obejmuje nie tylko reklamówki, ale też wszystkie opakowania z polietylenu, dotyczy to więc też foliowych "koszulek", w których sprzedaje się czasopisma. Wyjątek stanowi jedynie plastik używany do transportu odpadów biomedycznych.

W samej stolicy Indii każdego dnia zużywało się około 10 milionów toreb foliowych, które nie tylko zatykały kanalizację i powodowały między innymi podtopienia, ale też stanowiły jeden z głównych posiłków krów oraz innych zwierząt.

/ 7

Obraz
© Pimthida/CC BY-NC-ND 2.0/flickr | Pimthida/CC BY-NC-ND 2.0/flickr

W Chinach zakaz rozdawania plastikowych torebek w sklepach obowiązuje od 2008 roku. Legalna jest tu jedynie ich sprzedaż. Kara za złamanie nowego prawa wynosi 10 tys. juanów, czyli podobnie jak w Indiach około 6 tys. zł.

Na tak drastyczne rozwiązania zdecydowano się, bo plastikowe torebki dosłownie zalewały kraj - ich codzienne zużycie sięgało nawet trzech miliardów.

Państwo Środka to jednak nie tylko największy konsument foliówek, ale też największy ich producent. Roczna produkcja pochłaniała tu olbrzymie ilości energii i aż 37 mln baryłek ropy. Wprowadzony zakaz podyktowany był zarówno ekologią jak i ekonomią.

/ 7

Obraz
© SpirosK photography/CC BY-NC-ND 2.0/flickr | SpirosK photography/CC BY-NC-ND 2.0/flickr

Podatek od plastikowych reklamówek Hongkong wprowadził już w lipcu 2009 roku i dotyczył on przede wszystkim dużych sklepów. W 2011 roku jednak zdecydowano się rozszerzyć zakaz nie tylko na wszystkie sklepy, ale też firmy usługowe. Klienci za foliówkę muszą płacić 50 centów, a opłata idzie na cele rządowe.

W Hongkongu wprowadzono też restrykcje dotyczące grubości torebek foliowych i wydawania ich w sklepach za darmo. Zakaz dotyczył też plastikowych "koszulek", w które były pakowane prawie wszystkie wydawane czasopisma. Pół roku po wprowadzeniu tych zmian ich zużycie zmniejszyło się aż o 90 proc.

/ 7

Obraz
© SuSanA Secretariat/CC BY 2.0/flickr | SuSanA Secretariat/CC BY 2.0/flickr

Kawałki plastikowych toreb w pyskach lwów? Jak się okazuje foliówki to też problem krajów afrykańskich. Leżą na ulicach, wiszą na drzewach, pływają w rzekach. Afryka od lat stara się z nimi walczyć. Podatek od plastikowych toreb wprowadziła w 2007 roku Botswana, ich zakaz wprowadzono w 2005 roku w Erytrei, w Kenii natomiast od 2011 roku nie można ich ani produkować, ani importować.

1 lipca 2016 roku zakaz stosowania plastikowych toreb w całym kraju wprowadziło też Maroko. Kraj ten był największym konsumentem jednorazówek w Afryce i drugim na świecie, zaraz po Stanach Zjednoczonych. Przeciętny Marokańczyk używał tu rocznie aż 900 foliówek. Zgodnie z ustawą, która zabrania produkcji, importu, sprzedaży i dystrybucji, nie przestrzeganie przepisów grozi karą grzywny.

Wybrane dla Ciebie
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026