Trwa ładowanie...
d4mrdlg
d4mrdlg

Tylko 10 naszych produktów jest pod europejską ochroną

Po 5 latach od wejścia do Unii tylko 10 polskich produktów żywnościowych otrzymało certyfikaty i jest pod europejską ochroną. Unijna lista, na którą zostały wpisane polskie produkty liczy tymczasem prawie 800 regionalnych specjalności.
Share
d4mrdlg

Bryndza podhalańska była pierwszym polskim produktem, który otrzymał unijne logo. Później dołączyły oscypek, miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich, 4 staropolskie miody pitne Półtorak, Dwójniak, Trójniak, Czwórniak i rogal świętomarciński.

Niedawno na listę zostały też wpisane andruty kaliskie i wielkopolski ser smażony. A to oznacza, że mogą one być wytwarzane tylko w ściśle określonych rejonach, według tradycyjnej receptury, a ich producenci mają wyłączność.

_ Europejskie certyfikaty to doskonała reklama i gwarancja, że to oryginalny produkt a nie podróbka _ - podkreśla Pekka Pesonen, szef COPA-COGECA, organizacji zrzeszającej rolników z unijnych krajów. _ To jest w interesie każdego europejskiego rolnika, by pokazać, że jego produkty spełniają najwyższe standardy w Unii _ - dodaje.

Najwięcej regionalnych specjalności udało się zarejestrować Włochom - prawie 180. Z nowych krajów przodują Czechy, gdzie już kilkanaście produktów ma unijne logo.

d4mrdlg

Podziel się opinią

Share
d4mrdlg
d4mrdlg