Urzędnicza bezduszność. Fiskus odmówił ulgi staruszce chorej na raka

Polskie prawo bywa bezlitosne, a urzędnicy - bezduszni. Potwierdza to sprawa 90-letniej kobiety, której fiskus nie chciał umorzyć zaległości podatkowej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przesłanki o "ważnym interesie podatnika" lub "interesie publicznym" zdaniem fiskusa w przypadku emerytki nie wchodziły w grę
Przesłanki o "ważnym interesie podatnika" lub "interesie publicznym" zdaniem fiskusa w przypadku emerytki nie wchodziły w grę (PAP, Fot: Wojciech Pacewicz)
WP

Sprawę emerytki opisuje "Rzeczpospolita". Kobieta sprzedała 47-metrowe mieszkanie przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku nabycia.

W tym wypadku trzeba zapłacić podatek. Przed fiskusem, który upomniał się o swoje, tłumaczyła się, że nie wiedziała, że musi wnieść daninę na rzecz państwa. Gdyby o tym widziała - zapłaciłaby od razu. A tak pieniądze przeznaczyła na pomoc rodzinie.

Jednocześnie kobieta nie kwestionowała zasadności obciążenia jej podatkiem, ale wystąpiła o umorzenie zaległości wraz z odsetkami. Przekonywała, że ma niską rentę, jest stara, a do tego choruje na raka, przez co większość pieniędzy wydaje na leki. Obecnie zaległości podatkowe kobiety wynoszą ok. 40 tys. zł.

WP

PiS nie zamierza obniżyć VAT. "Czy można zrobić większe głupstwo?"

Jak podaje dziennik, urzędnicy jednak tych okoliczności nie uznali za łagodzące i nie dopatrzyli się podstaw do umorzenia zaległości i zastosowania w tym wypadku przesłanki o "ważnym interesie podatnika" lub "interesie publicznym". Także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uznał, że fiskus słusznie odmówił ulgi.

WP

Na sprawę inaczej spojrzał dopiero Naczelny Sąd Administracyjny.

WP
WP