Trwa ładowanie...
d1cw9r1

Wyraźna poprawa nastrojów na GPW, dziś szansa na kontynuację wzrostów

Warszawa, 08.01.2014 (ISBnews/ TFI PZU) - Nowy rok nie rozpoczął się najlepiej dla posiadaczy akcji. Od końca grudnia na światowych giełdach mieliśmy bowiem do czynienia z wyraźną przeceną. Ta w środę została zatrzymana. Co więcej, to popyt był stroną bardziej aktywną w trakcie wczorajszych notowań. W efekcie nasz WIG20 zyskał -1,9 proc., niemiecki DAX wzrósł o +0,5 proc. a amerykański S&P500 o +1,2 proc.
Share
d1cw9r1

Zmiana nastrojów wśród inwestorów to efekt zapowiedzi "pełnego" QE w Europie i stenogramów z ostatniego posiedzenia FED - a więc czynników, które powinny wspierać dalsze wzrosty w kolejnych dniach.

Pierwszy z nich, a więc skup aktywów przez Europejski Bank Centralny na szeroką skalę, został niejako zapowiedziany przez Mario Draghiego w niedawnym wywiadzie dla jednego z niemieckich dzienników. Szef EBC za realne zagrożenie dla gospodarki strefy euro uznał widmo deflacji, której należy przeciwdziałać z całą stanowczością. Wczorajsze dane o inflacji HICP na starym kontynencie zdają się jego obawy potwierdzać - w grudniu wyniosła ona -0,2 proc. r/r wobec +0,3% r/r poprzednio).

Wczoraj w centrum uwagi znalazła się jednak publikacja stenogramów z ostatniego posiedzenia amerykańskiego FED. Wynika z nich, że podwyżki stóp procentowych za oceanem są - na przynajmniej kilku kolejnych posiedzeniach - mało prawdopodobne. To wystarczyło, by inwestorzy chętnie powrócili do zakupów. Jest to nieco zaskakujące, bo jeszcze kilka tygodni temu mówiło się, że podwyżki stóp w USA będą miały miejsce dopiero na przełomie III i IV kwartału 2015 r.

d1cw9r1

Moim zdaniem, FED może nie być aż tak skory do podwyżek stóp. Dużo w tej kwestii zależeć będzie od możliwych działań ECB w ramach QE i sytuacji w chińskiej gospodarce - czynnikom, którym amerykański bank centralny będzie przyglądać się na pewno z uwagą.

Wracając jednak do czwartkowego kalendarium, dzisiaj poznamy m.in. dane na temat sprzedaży detalicznej i inflacji PPI w strefie euro, a także szereg wskaźników obrazujących sytuację na amerykańskim rynku pracy. Jeśli okażą się one korzystne, to w Warszawie powinniśmy mieć do czynienia z kontynuacją wzrostów - od strony analizy technicznej, najbliższym poziomem oporu dla WIG20 jest ok. 2330 punktów.

Piotr Krawczyński

TFI PZU

(ISBnews/ TFI PZU)

d1cw9r1

Podziel się opinią

Share
d1cw9r1
d1cw9r1