Wyższe emerytury? Wiceprezes ZUS proponuje kolejną obowiązkową składkę

Wyższe emerytury? Wiceprezes ZUS proponuje kolejną obowiązkową składkę
Pixabay.com/Domena publiczna

16.02.2017 13:28, aktual.: 17.02.2017 09:45

Minimum 50 zł dodatkowej, comiesięcznej składki emerytalnej – tyle miałaby płacić każda firma za swojego pracownika - proponuje Marcin Wojewódka, wiceprezes ZUS. Jego pomysł to obciążenie przedsiębiorców dodatkową składką. To wszystko, by w przyszłości emeryci mogli się cieszyć z wyższych świadczeń.

Do szczegółów projektu wiceprezesa ZUS dotarł "Fakt".Plan opracowany przez Wojewódkę zakłada prowadzenie przez każdą firmę "Pracowniczych Programów Emerytalnych". To tam pracodawcy odprowadzaliby dodatkowe składki za swoich pracowników. Uczestnictwo w programie byłoby obowiązkowe dla wszystkich przedsiębiorstw.

Składka wynosiłaby minimum 50 zł miesięcznie. Firmy opłacałyby ją także za osoby zatrudniane na umowach cywilnoprawnych.

- Przy składce miesięcznej 50 zł, przez rok będzie można odłożyć 600 zł, w ciągu 5 lat – 3 tys. zł. Byłyby one inwestowane i w dłuższym czasie przyniosłyby zysk. To rodzaj zachęty do dalszego oszczędzania – mówi w rozmowie z "Faktem" Marcin Wojewódka.

Pieniądze gromadzone w "Pracowniczych Programach Emerytalnych" miałyby być inwestowane np. w akcje czy fundusze. Za nieopłacenie składki, firmom groziłyby wysokie kary. Jeśli pracownik chciałby odkładania większej kwoty na emeryturę – musiałby sam dopłacać odpowiednią część - proponuje wiceprezes ZUS.

Od 1 marca 2017 r. obowiązywać będą nowe stawki emerytur.Wskaźnik waloryzacji będzie znacznie niższy niż wcześniej zapowiadano. Mimo to świadczenie niektórych może wzrosnąć nawet o 12 proc., co jest najwyższą podwyżką w historii. Po podwyżce najniższe emerytury wzrosną do 1000 zł brutto. Waloryzacja obejmie wszystkich emerytów. 5,2 mln osób dostanie po 10 zł brutto więcej.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (431)
Zobacz także