Trwa ładowanie...
dv6gicf

Zaskakująco negatywny koniec sesji

Czwartkowa sesja rozpoczynała się od mocnego akcentu strony popytowej. WIG20 otworzył się prawie dwuprocentową zwyżką i jego wykres, kolejny raz w przeciągu ostatnich 3 dni, znalazł się blisko oporu w okolicach 1900 pkt.
Share
Wykres indeksu WIG
Wykres indeksu WIGŹródło: BM Banku BPH
dv6gicf

Potem przez większą część notowań byliśmy świadkami nieznacznych wahań kursu, właśnie poniżej tego poziomu. W tym czasie na giełdach europejskich również panował pozytywny sentyment. Dobre wrażenie zrobiły dane o zamówieniach przemysłowych w Niemczech, które w marcu wzrosły o 3,3% (oczekiwano -0,8%). W mediach przede wszystkim jednak mówiło się o „stress testach” amerykańskich banków i były to wypowiedzi pozytywne (m.in. sekretarza skarbu USA Geithner’a, oraz szefa FED Bernanke). Oficjalne wyniki jednak mają się ukazać dopiero po czwartkowej sesji w Stanach Zjednoczonych. O 13:45 dowiedzieliśmy się, że zgodnie z oczekiwaniami, o 25 pb. zostały obniżone stopy procentowe w strefie euro (aktualnie główna stopa wynosi równy 1%). Decyzja wpisała się w pozytywny sentyment na rynku akcji. Gdy wydawało się już, że sesja na GPW zakończy się sporymi wzrostami, nastąpiła zaskakująca zmiana sytuacji. Najpierw ok. 15:30 WIG20 osiągnął maksimum intraday 1904 pkt., a po chwili, wraz ze słabym otwarciem giełd w USA, doszło
do gwałtownej wyprzedaży. Ostatnia godzina handlu na warszawskim parkiecie oznaczała stratę prawie 70 pkt. na kursie WIG20, który zamykał się -0,7%, przy relatywnie małym obrocie, niewiele ponad 1 mld zł. Taka końcówka sesji budzi pewne obawy, czy nie obserwujemy właśnie końcówki dwumiesięcznego trendu wzrostowego.

 Wykres indeksu WIG (fot. BM Banku BPH)
Źródło: Wykres indeksu WIG (fot. BM Banku BPH)

Sytuacja na warszawskiej giełdzie, w miarę podbijania coraz to nowych poziomów, staje się bardzo nerwowa. Obrazem napiętej sytuacji miedzy popytem a podażą była również wczorajsza sesja. Od czterech dni kurs indeksu waha się w bardzo wąskim zakresie, podwyższając lokalne szczyty korekty wzrostowej o niewiele ponad 200 pkt, co dla WIG-u jest wielkością symboliczną. Prawdopodobnie sytuacje potęguje fakt, niemrawych prób pokonania poziomu 1900 pkt, na indeksie WIG20, co w czwartek zakończyło się zaskakującymi spadkami na obu indeksach w końcówce sesji. Kurs szerokiego rynku zbliża się także do zasadniczego istotnego poziomu, wynikającego z 23,6% zniesienia Fibonacciego trwającej od 2007 roku bessy. Te okolice mogą spowodować wzmożoną aktywność podaży, a co za tym idzie na rynku wyraźnie widać niezdecydowanie popytu w obawie rychłej przeceny. Wplatając w ogólną analizę aktualnej korekty wzrostowej teorię fal Elliota, zauważyć można, że ruch wzrostowy od dna bessy można określić mianem fali korekcyjnej A. Fale
maja tendencję do wyhamowywania w okolicach zniesień Fibonacciego, a biorąc pod uwagę poprzednią bessę 2000-2001, pierwsze mocniejsze odbicie dotarło do oporu w postaci 23,6% zniesienia Fibonacciego. Poziom ten dla WIG-u aktualnie wynosi 31 650 pkt, co pokrywa się także z wyznaczonym teoretycznie zakresem ruchu wynikającym z sygnału Positive Reversal, o którym była mowa w połowie kwietnia. W trakcie dzisiejszej sesji spodziewać się można ponownej próby wybicia do góry, które w razie kapitulacji popytu powinno wyhamować na linii wsparcia w postaci 29 600 pkt, czyli w ramach ostatniej, kilkudniowej konsolidacji.

BM Banku BPH

dv6gicf

Podziel się opinią

Share
dv6gicf
dv6gicf