Trwa ładowanie...
szczyt nato
08-07-2016 13:56

Zaskakujący efekt NATO. Warszawa już dawno tak nie wyglądała

Z najpopularniejszych miejsc w stolicy zniknęły reklamy, kosze na śmieci oraz... kwiaty. Warszawa wstydzi się swojego wyglądu?

Share
Zaskakujący efekt NATO. Warszawa już dawno tak nie wyglądałaŹródło: PAP
d3q0hwm

Na czas szczytu NATO w Warszawie zamykane są najważniejsze ulice miasta - te w rejonie Stadionu Narodowego, w ścisłym centrum i w okolicy Starego Miasta. Autobusy i tramwaje poruszają się objazdami, a z najpopularniejszych miejsc stolicy znikają... reklamy.

Szczyt NATO rozpoczął się w piątek 8 lipca i potrwa do soboty 9 lipca. W Warszawie goszczą szefowie państw i rządów, ministrowie spraw zagranicznych oraz ministrowie obrony z 28 państw sojuszu NATO i krajów partnerskich. W sumie w mieście przebywać będzie ponad 2,5 tys. najważniejszych ludzi na świecie. Czy władze miasta powstydziły się wielkich bannerów? Wszystko na to wskazuje.

Niektórzy warszawiacy mogą być zdziwieni - z budynków w okolicach skrzyżowania ulicy Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich w końcu zniknęły reklamy, które zdaniem wielu szpecą miasto. Ale to nie wszystko.

d3q0hwm

[

źródło: Miasto Jest Nasze/Facebook ]( # )

Do znikających reklam dołączają także kosze na śmieci - usunięto ich ponad 600, głównie w okolicach Śródmieścia, ul. Żwirki i Wigury, czy też Raszyńskiej oraz tysiące donic z kwiatami, które dekorowały ulice m.in. przy Krakowskim Przedmieściu, Nowym Świecie i Emilii Plater.

- Usuwanie mebli miejskich odbywa się nocami, dzięki czemu uniknęliśmy utrudnień dla pieszych i kierowców. Postaramy się, żeby kosze i donice wróciły na swoje miejsca jak najszybciej po zakończeniu szczytu - zapewniają portal zw.com.pl stołeczni urzędnicy.

d3q0hwm

Szczyt NATO w Warszawie to liczne utrudnienia. Choć spotkania delegatów odbywać będą się w głównie na terenie Stadionu Narodowego, ograniczenia w ruchu będą obowiązywać także w okolicach Teatru Wielkiego, Zamku Królewskiego, Traktu Królewskiego, czy Alej Jerozolimskich.

Nad bezpieczeństwem delegatów czuwać będą m.in. BOR, Żandarmeria Wojskowa i policjanci. W gotowości są także policyjni antyterroryści. Teraz szczytu NATO jest pod ścisłą kontrolą. Na samą ochronę państwo wydało 23,7 mln zł. Koszty całego szczytu to ponad 160 mln zł.

d3q0hwm
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3q0hwm
d3q0hwm