Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Mediacje z przedstawicielami Dino odbędą się 7 kwietnia - przekazała OPZZ Konfederacja Pracy. Weźmie w nich udział kierowniczka sklepu, która została zwolniona z pracy po wpuszczeniu na interwencję posła Adriana Zandberga. Spór trwa od miesięcy, a pierwsze spotkanie z udziałem mediatora odwołano w ostatniej chwili.
Po fiasku rozmów związkowców z przedstawicielami sieci Dino Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej wyznaczyło mediatora. Zgodnie z pierwotnymi założeniami mediacje miały rozpocząć się 17 marca. W ostatniej chwili spotkanie zostało odwołane.
Próbował zwrócić butelki w Kauflandzie. To zastał na miejscu
"Dino chce wprowadzić do umowy z mediatorką zapisy, które ograniczałyby naszą działalność, a wszystko odbywa się tuż przed planowanym spotkaniem. To kolejny przykład braku przygotowania i niepoważnego traktowania pracowników oraz strony społecznej przez tę sieć" - wskazywała wówczas OPZZ Konfederacja Pracy.
Mediacje w Dino. Związkowcy ujawnili termin
Teraz jednak doszło do przełomu. "Potwierdziliśmy termin mediacji ze spółką Dino Polska - rozmowy odbędą się 7 kwietnia" - czytamy we wpisie, który OPZZ Konfederacja Pracy opublikowała na Facebooku w niedzielę (22 marca).
Związkowcy poinformowali również, że w mediacjach w toczącym się sporze zbiorowym weźmie udział także Katarzyna Kiwerska - "nielegalnie zwolniona działaczka naszej organizacji, która miała odwagę nagłośnić problem skrajnie niskich temperatur w miejscu pracy". Kierowniczka sklepu straciła pracę po tym, jak wpuściła na interwencję posła Adriana Zandberga, który upublicznił, że w środku było zaledwie 8 stopni Celsjusza.
Mediacje odbędą się w miejscu wskazanym przez mediatora - w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" im. A. Bączkowskiego w Warszawie, instytucji działającej pod nadzorem resortu pracy.
Wśród postulatów związkowców są m.in. podwyżki wynagrodzeń o 900 zł dla każdego pracownika, zwiększenie zatrudnienia, utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS) oraz poprawa warunków pracy.
Wrze wokół wynagrodzenia mediatorki
Tym, co wzbudziło wątpliwości związkowców w obliczu mediacji, jest też wynagrodzenie, którego miała zażądać mediatorka.
"W toku przygotowań do mediacji ujawniono poważne nieścisłości w zakresie proponowanego wynagrodzenia. Spółka Dino Polska otrzymała pierwotnie propozycję umowy opiewającą na kwotę aż 44 tys. zł. Jednocześnie strona społeczna otrzymała odmienną propozycję - na poziomie 24 tys. zł" - alarmowali związkowcy.
Ich zdaniem mediatorka "nie była w stanie w sposób jasny i spójny wyjaśnić przyczyn tych rozbieżności ani zasad ustalania wynagrodzenia". Zwrócili też uwagę, że "chciała wyższego wynagrodzenia niż pensja premiera".
źródło: WP Finanse