Trwa ładowanie...
d1ehdeo
d1ehdeo
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Akt oskarżenia w sprawie chorego bydła, które miało trafić do ubojni

Prokuratura w Rawie Mazowieckiej zakończyła śledztwo ws. transportu chorego i padłego bydła, który miał trafić do ubojni w okolicach Białej Rawskiej. W związku z tą sprawą przed sądem stanie sześć osób, w tym dwóch lekarzy weterynarii.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1ehdeo

Jak poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, akt oskarżenia skierowany został do łódzkiego sądu okręgowego. Dodał, że na ławie oskarżenia zasiądą: właściciel ubojni, małżeństwo prowadzące firmę dostarczającą bydło, dwaj lekarze weterynarii oraz mężczyzna kierujący samochodem, w którym znajdowało się padłe i chore bydło.

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się w marcu 2013 r. po tym, jak policjanci przeprowadzili kontrolę samochodu przystosowanego do przewozu bydła, w którym znajdowały się łącznie 24 sztuki - w tym 9 sztuk padłych. Transport miał trafić do ubojni prowadzonej przez oskarżonego w gminie Biała Rawska. Jak później ustalono, duża część bydła była chora - stwierdzono m.in. zapalenie płuc, oskrzeli i jelit.

W innym samochodzie zaparkowanym nieopodal ubojni, a także w jej ukrytych pomieszczeniach, zabezpieczono kilkadziesiąt ton mięsa niewiadomego pochodzenia i jakości. Pobrano jego próbki do badań; w części z nich wykryto m.in. antybiotyki i niebezpieczne dla życia i zdrowia bakterie.

d1ehdeo

Jak poinformował Kopania, śledczy przeanalizowali działalność ubojni począwszy od 2006 r. Przesłuchano świadków, zabezpieczono obszerną dokumentację. Do prokuratury trafiły wyniki szczegółowych badań laboratoryjnych mięsa. Przeprowadzono ekspertyzy informatyczne, z zakresu badań pisma i księgowości. Dokonano także szczegółowej analizy kryminalnej.

Na podstawie zebranego materiału śledczy postawili właścicielowi ubojni m.in. zarzut sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób, oszustwo na szkodę odbiorców mięsa, a także działanie na szkodę praw pracownika, naruszenie przepisów ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych oraz o rachunkowości. Śledczy ustalili również, że począwszy od 2009 r. duża część dostaw bydła realizowana była przez firmę mieszczącą się na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Prowadzące firmę małżeństwo również oskarżono o spowodowania zagrożenia życia i zdrowia wielu osób. Całej trójce grozi kara do 12 lat więzienia.

Na ławie oskarżenia zasiądą także dwaj lekarze weterynarii, których prokuratura oskarżyła o niedopełnienie obowiązków i poświadczenia nieprawdy. Grozi im kara do pięciu lat więzienia. Ostatni z oskarżonych to kierowca samochodu, w którym znajdowało się padłe i chore bydło. Oskarżono go o znęcanie się nad zwierzętami, za co grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

d1ehdeo

Podziel się opinią

Share
d1ehdeo
d1ehdeo