Trwa ładowanie...

Biletomaty lepsze niż mandaty

O 290 mln zł upominają się komornicy od pasażerów na gapę. Zaległości będą mniejsze, jeśli w pojazdach rozpowszechnią się automaty biletowe - informują "Puls Biznesu".

Share
Biletomaty lepsze niż mandaty
Źródło: AFP, Fot: Janek Skarżyński
d5pb0wp

63 proc. użytkowników komunikacji miejskiej w Warszawie jeździ bez biletu, przynajmniej sporadycznie. Tylko w latach 2010-12 kontrolerzy złapali w Warszawie 800 tys. osób bez biletu i wystawili mandaty na 138 mln zł. Według danych Krajowego Rejestru Długów, łączne zadłużenie Polaków z tytułu mandatów komunikacji miejskiej wynosi niespełna 290 mln zł.

- Pasażerowie jeżdżą na gapę najczęściej z powodu pośpiechu albo dlatego, że nie mają gdzie kupić biletów. Dlatego coraz więcej samorządów decyduje się na zakup mobilnych biletomatów, instalowanych w tramwajach i autobusach - mówi Grzegorz Lange, prezes firmy Mera Systemy, którą samodzielnie i wespół z Mennicą Polską wprowadza do miast automaty biletowe.

d5pb0wp

W mobilne biletomaty spółka wyposażyła 820 autobusów i tramwajów we Wrocławiu, a obecnie montuje ok. 600 automatów w komunikacji łódzkiej. W przyszłym roku chce wkroczyć do Olsztyna.

- We Wrocławiu po zamontowaniu urządzeń i wzmocnieniu kontroli w ciągu roku wpływy ze sprzedaży biletów zwiększyły się o 20 proc. i sięgają około 130 mln zł rocznie - twierdzi Grzegorz Lange.

W Warszawie zainstalowano biletomaty w 1400 pojazdach. Niestety, pasażerowie mają problem. Wsiadając do komunikacji miejskiej nigdy nie wiedzą, na jakiego typu urządzenie trafią - czy na kartę, czy na monety. Na dodatek automaty nie sprzedają biletów 20-minutowych za 3,40 zł, czyli chcąc przejechać 2-3 przystanki musimy zapłacić więcej, bo równowartość kartoniku jednorazowego za 4,4 zł.

Wiec w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".

d5pb0wp

Podziel się opinią

Share
d5pb0wp
d5pb0wp