Trwa ładowanie...
d3yk8vx
Dom Maklerski BZ WBK
Gospodarka

Brak impulsów

Spokojne nastroje na światowych parkietach i brak impulsów do wzrostu zmienności sprawiły, że również warszawski parkiet rozpoczął sesję w stonowany sposób. Inwestorzy na GPW wstrzymywali się przed południem z podejmowaniem decyzji, w efekcie czego śladem parkietów zachodnioeuropejskich nasze główne barometry zaliczyły niewielką korektę, osuwając się niespełna jeden procent.
Share
d3yk8vx

Spokojne nastroje na światowych parkietach i brak impulsów do wzrostu zmienności sprawiły, że również warszawski parkiet rozpoczął sesję w stonowany sposób. Inwestorzy na GPW wstrzymywali się przed południem z podejmowaniem decyzji, w efekcie czego śladem parkietów zachodnioeuropejskich nasze główne barometry zaliczyły niewielką korektę, osuwając się niespełna jeden procent.

Wymianie akcji towarzyszyła niewielka wartość obrotu, która w południe nieznacznie przekroczyła na całym rynku 200 milionów złotych. Brak publikacji istotnych danych makro ze strefy euro dodatkowo podtrzymywał ogarniający rynki bezruch i wkradający się marazm. Ruchu na parkiecie nie sprowokowały również słabsze od oczekiwań wyniki rodzimej produkcji przemysłowej, która w lutym wzrosła wyraźnie słabiej od prognozowanej przez analityków. Wzrostowe wejście do gry Amerykanów tylko nieznacznie ożywiło handel, ale lekko spadkowej tendencji nie odwróciło. Ostatecznie WIG oraz WIG20 spadły zgodnie po 0,58 procent, przy obrocie którego wartość podskoczyła na koniec dnia i wyniosła niespełna 900 milionów złotych.

Wejście do WIG20 uczciły nowym historycznym szczytem akcje Synthosu, którego kurs zwyżkował o 3,2 procent. Mniej chętnie inwestorzy kupowali drugiego debiutanta, czyli Boryszewa, którego kurs wzrósł o jeden procent. Nieodbiegające zbytnio od rynkowych oczekiwań wyniki kwartalne Tauronu (-1,5%) oraz Asseco Polska (-2,6%) wywołały cofnięcie ich kursów, korygujących tym samym ubiegłotygodniowe odbicie. Ponadto większa zmiana rynkowej wyceny miała miejsce w przypadku akcji KGHM-u, PKO BP, BRE Banku i Bogdanki, które traciły przynajmniej jeden procent. Po zielonej stronie rynku znalazły się akcje Lotosu, których kursy zyskiwały ponad 3 procent. Zapowiedzi oszczędności w 2012 roku poprawiły notowania BHW, który po prawie dwuprocentowej zwyżce był najwyżej wyceniany od sierpnia ubiegłego roku.

d3yk8vx

W nieco większej grupie papierów tracących dzisiaj na wartości znalazły się między innymi papiery Skotanu, których kurs zanurkował prawie 7 procent po doniesieniach, że dotacje unijne dla spółki mogą się okazać mniejsze niż te, na które dotychczas liczyła spółka oraz inwestorzy. Papier kontynuował tym samym rozpoczętą w ubiegłym tygodniu korektę fali wzrostowej, rozpoczętej jeszcze w czwartym kwartale zeszłego roku. Ubiegłotygodniowa, wyższa od oczekiwanej podwyżka cen gazu dla odbiorców przemysłowych sprowokowała korektę cen między innymi akcji Azotów Tarnów, które założyły niższą skalę podwyżki cen w bieżącym roku. Z kolei dwucyfrowymi wzrostami mogli się dzisiaj pochwalić na koniec dnia posiadacze akcji m.in. Robyga i One2One. Powody do zadowolenia mogli mieć też akcjonariusze Midasa, Graala oraz KOV-a.

Dzisiejsza sesja nie miała charakteru prognostycznego i jak sporo sesji w ostatnim okresie inwestorzy będą mogli ją generalnie zaliczyć do grupy tych, które się po prostu odbyły. Relatywnie niewielka wartość wolumenów podpowiada małą aktywność największych graczy, z których wciąż dużą pasywnością charakteryzują się zwłaszcza zagraniczni inwestorzy. Trudno bowiem brać obecnie pod uwagę słabo zasilane w gotówkę rodzime akcyjne fundusze inwestycyjne oraz rozmontowywane przez rząd fundusze emerytalne, odcięte w dużym stopniu od świeżego kapitału. Z punktu widzenia analizy technicznej WIG20 wciąż pozostaje w zakresie wahań z ostatnich kilkunastu tygodni w strefie 2090-2400 punktów. W ostatnim okresie indeks podjął próbę zbliżenia się (atakiem to trudno nazwać) do górnego ograniczenia tej konsolidacji. Utrzymująca się jednak relatywna słabości naszego parkietu względem giełd zachodnioeuropejskich oraz przynajmniej części rynków rozwijających się, jakkolwiek irytująca, może nie być przypadkowa. Inwestorzy
zagraniczni mogą postrzegać nasz rynek jako mało atrakcyjny i stosunkowo drogi z punktu widzenia potencjału spółek do poprawy wyników w najbliższym czasie. Z drugiej strony dystans, jaki dzieli nas od liderujących parkietów, jest tak duży, że gdyby jednak zagranica zmieniła zdanie, można by liczyć nawet na coś w rodzaju minihossy. Niejasne wskazania napływają również z rynku walutowego, gdzie umocniony po ostatniej zwyżce złoty jak na razie nie chce wejść w większy ruch korekcyjny. Stwarza tym samym wrażenie, że tendencja wzrostowa do głównych walut nie została w pełni zakończona. W efekcie posiadacze akcji narażają się obecnie z jednej strony na wysokie ryzyko zmian tendencji na światowych parkietach, z drugiej mają szansę na uzyskanie premii w postaci większego zysku wynikającego z nadrobienia dystansu do rynków rozwiniętych.

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.

| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |

d3yk8vx

Podziel się opinią

Share
d3yk8vx
d3yk8vx