Ciężkie czasy przed forintem

Wobec ubogiego kalendarza publikacji makroekonomicznych, najważniejszą informacją, która napłynęła na rynek w dniu wczorajszym, była decyzja banku centralnego Węgier o podwyżce stóp procentowych.

Wobec ubogiego kalendarza publikacji makroekonomicznych, najważniejszą informacją, która napłynęła na rynek w dniu wczorajszym, była decyzja banku centralnego Węgier o podwyżce stóp procentowych.

Trochę na przekór tej informacji węgierski forint uległ silnej deprecjacji. Obok forinta bohaterem dnia okazał się szwajcarski frank. Kurs EURCHF spadł do poziomu najniższego w historii.

Niedawna publikacja inflacji na Węgrzech za listopad była na bardzo wysokim poziomie 4.2% r/r. W obliczu tego węgierskie władze monetarne postanowiły zareagować i podnieść główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do 5.75%. Dlaczego kurs forinta osłabił się na wieść o takim kroku? Według teorii powinno to przecież przyciągnąć kapitał zagraniczny, zwiększyć popyt na forinta i w długim terminie doprowadzić do jego aprecjacji. Tymczasem inwestorzy bardzo szybko zdyskontowali przyszły spadek wartości forinta. Krok banku centralnego pozostaje bowiem w dużej opozycji do tego czego oczekuje węgierski rząd. Wobec wysokiego długu publicznego i niskiego tempa wzrostu gospodarczego, premier wraz ze swoim gabinetem chcieliby pobudzić gospodarkę właśnie za pomocą niskich stóp procentowych. W takiej sytuacji wygląda więc na to, że wkrótce możemy spodziewać się sporych turbulencji na Węgrzech. Viktor Orban zapowiedział już, że podejmie odpowiednie działania, aby w przyszłości większość członków polityki monetarnej
mianował rząd. Historia uczy jednak, że zależność banku centralnego od rządu, łagodnie rzecz ujmując, nie jest pozytywnym zjawiskiem. Pewnie na dalszy plan zejdzie również walka z długiem publicznym, sięgającym 80% PKB. Wiarygodność kraju, która ma tak duży wpływ na kursy walutowe w ostatnim czasie, w przypadku Węgier nie ulegnie więc raczej poprawie w najbliższym czasie. Wręcz odwrotnie. Przed forintem otwiera się powoli droga w kierunku poziomów z początku 2009 roku.

EURUSD

Zmienność na głównej parze walutowej w dniu wczorajszym została zaobserwowana właściwie dopiero po otwarciu giełdy amerykańskiej. Inwestorzy za oceanem najwidoczniej nie zdążyli w tamtym tygodniu zdyskontować wszystkich negatywnych informacji, które napłynęły ze strefy euro i sprowadzili kurs do poziomu 1.31. Tam jednak znajduje się silne wsparcie techniczne wynikające z linii trendu wzrostowego, poprowadzonej po minimach z 7 czerwca i 1 grudnia, i kurs odbił się na północ. Wsparcie to z pewnością będzie jeszcze testowane, a jego ewentualne przebicie byłoby silnym sygnałem do spadków z celem 1.2967.

EURPLN

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami nic nowego nie wydarzyło się na wykresie pary EURPLN. Kurs złotego co prawda nieznacznie się osłabił, jednak wciąż pozostaje w prognozowanym przez nas do końca tygodnia zakresie 3.97 - 4.00. Wczorajszy dzień obfitował w czynniki, które mogły znacząco osłabić polską walutę. Były to przede wszystkim silna deprecjacja forinta oraz spadki na EURUSD po otwarciu w USA. Osłabienie złotego możemy więc uznać za względnie niewielkie i wnioskować, że nasza waluta cieszy się dobrym zdaniem u zagranicznych inwestorów.

AUDUSD

Ostatniej nocy poznaliśmy szczegóły dotyczące grudniowego posiedzenia Banku Australii. Komunikat po posiedzenia skupiał się na sytuacji w globalnej gospodarce i przede wszystkim na problemach strefy euro. Ten czynnik wydaje się, że przesądził o pozostawieniu stóp procentowych w Australii na niezmienionym poziomie. Jeśli chodzi o sytuację w kraju to komunikat był umiarkowanie optymistyczny. Podkreślał, że rynek pracy wychodzi z kryzysu i w grudniu przybędzie kolejnych 30 tys. miejsc pracy netto.

Po komunikacie AUD silnie umocnił się w stosunku do USD. Ruch powrotny jest jednak prawdopodobny.

EURCHF

Najsilniejszą walutą w ostatnich dniach jest niewątpliwie frank szwajcarski. W obliczu problemów krajów peryferyjnych strefy euro, para EURCHF bije kolejne historyczne minima. Wczoraj kurs zszedł do poziomu 1.2630, dzisiaj najniższe poziom w historii został ustanowiony na 1.2613. Jak nisko mogą spaść notowania tej pary walutowej? Z technicznego punktu widzenia, od początku maja notowania idealnie wpisują się w zniżkujący równoległy kanał cenowy. Jego dolne ograniczenie będzie przebiegało w najbliższym czasie w przedziale 1.2220 - 1.2270. To daleko, jednak są szanse, że kurs tam dotrze jeszcze do końca roku.

Kamil Rozszczypała

Wybrane dla Ciebie
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯