Czeka nas trudna wiosna?

Niech nie zwiodą nas lepsze odczyty danych makroekonomicznych, jakie pojawiły się w ostatnich dniach. Pan Kryzys nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

Seria lepszych danych, jakie napłynęły w ostatnich dniach na rynki częściowo sprawiła, że zaczęliśmy odrzucać negatywne scenariusze przedstawiane jeszcze dwa, trzy miesiące temu. Recesja w strefie euro może okazać się przecież płytka, a gospodarki krajów wschodzących mają szanse utrzymać zwyżki. Tym samym biorąc pod uwagę, że rynki finansowe dyskontują przyszłość, może pojawić się ryzyko, że po prostu nie załapiemy się na czas do pociągu z napisem „nowa hossa”…

Jednak, czy aby na pewno jest to już scenariusz bazowy? Chyba nie do końca. Od jakiegoś czasu widać, że sedno problemów nie tkwi jak miało to miejsce przy wcześniejszych cyklach w USA, a w strefie euro. Wprawdzie Ben Bernanke dał w ostatnich dniach do zrozumienia, że FED będzie aktywnie działać na rzecz wsparcia amerykańskiej gospodarki, gdyby okazało się, że Euroland znów zaczyna wpadać w turbulencje i tym samym cały świat znów dostanie poważnego przeziębienia, to jednak czy nie będzie to aby grypa, a nawet zapalenie płuc?

W mijającym tygodniu byliśmy świadkami wielu sprzecznych informacji napływających z Aten. Grecy cały czas zapewniali nas, że osiągnięcie porozumienia z prywatnymi wierzycielami to kwestia najbliższych godzin, a negocjacje z przedstawicielami misji kontrolnej Trójki (MFW/KE/ECB) idą dość dobrze. Tylko dlaczego w tle toczyły się zakulisowe spory o to, aby Europejski Bank Centralny wziął na siebie część strat na greckich obligacjach, a szef Eurogrupy przyznał w czwartek, że rozmowy w kwestii koniecznych reform są bardzo trudne? Okazuje się, że Grecy nie chcą się zgodzić na to, co prędzej czy później musiało nastąpić – obniżkę wynagrodzeń, która może być jednym ze sposobów przywrócenia konkurencyjności tamtejszej gospodarce i z czasem szansą na odcięcie się od międzynarodowej kroplówki. Tylko, że ta może nie nadejść, jeżeli okaże się, że grecki premier poda się w poniedziałek do dymisji – takie spekulacje pojawiły się w piątek wieczorem. Czy Grecja zbankrutuje na naszych oczach, otwierając nowy, bardziej
dramatyczny rozdział europejskiego kryzysu?

Grecja to nie jedyne zmartwienie europejskich polityków, którzy w walce z kryzysem wciąż są o dwa kroki za daleko. Poważnym elementem ryzyka staje się Portugalia, o której już wspominałem na łamach PB. Im większy będzie problem z Grecją, tym szybciej rynki finansowe będą martwić się losem Lizbony. Ale wskazać można także na Włochy i Hiszpanię – wprawdzie tamtejsze rządy starają się sprostać wymaganiom tych, którzy nawołują do coraz większych reform, ale pomysłów na poważne, strukturalne zmiany nadal nie ma. Niemniej w perspektywie najbliższych miesięcy większych problemów mogą przysporzyć Irlandia i Francja. Wiąże się to ściśle z szansami na ratyfikację nowego paktu fiskalnego w strefie euro. W pierwszym przypadku elementem ryzyka może okazać się ewentualne referendum wśród eurosceptycznego społeczeństwa, w drugim wygrana socjalistycznego kandydata w zaplanowanych na wiosnę wyborach prezydenckich.

Niemniej, jeżeli nie strefa euro, to może Bliski Wschód? Informacje, jakie pojawiły się w czwartek wieczorem przypomniały, że konflikt zbrojny z Iranem wciąż jest możliwy. Nawet, jeżeli nie zostanie zainicjowany przez Stany Zjednoczone, które z oczywistych powodów chciałyby zająć się sprawą ajatollahów dopiero po jesiennych wyborach prezydenckich. Nieważne, że Izrael mógłby zaatakować pierwszy. Prędzej, czy później świat będzie musiał uporać się z irańskim problemem. Ale tak, aby nie strzelić sobie przy tym w stopę, prowadząc do dramatycznego wzrostu cen ropy…

Marek Rogalski
DM BOŚ

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Kuriozalne oszustwo "na bierzmowanie". Jest oświadczenie archidiecezji
Kuriozalne oszustwo "na bierzmowanie". Jest oświadczenie archidiecezji
Polacy nie chcą tu pracować. Kandydatów odrzucają negatywne opinie
Polacy nie chcą tu pracować. Kandydatów odrzucają negatywne opinie
Sprawdzajcie skład śmietanki z Biedronki. Możecie się zdziwić
Sprawdzajcie skład śmietanki z Biedronki. Możecie się zdziwić
"Wolę dokuśtykać". Ceny parkowania pod szpitalem. Pacjenci komentują
"Wolę dokuśtykać". Ceny parkowania pod szpitalem. Pacjenci komentują
Rośnie liczba takich L4. Lekarze zaniepokojeni. Nawet miesiąc wolnego
Rośnie liczba takich L4. Lekarze zaniepokojeni. Nawet miesiąc wolnego
"Nie mamy żadnych szans". Tracą pasażerów, są wkurzeni na samorząd
"Nie mamy żadnych szans". Tracą pasażerów, są wkurzeni na samorząd
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE