Trwa ładowanie...
dus8gn5

Dolar coraz mocniejszy nie przez Trumpa. Nadchodzą wyższe stopy Fed, za co my też zapłacimy

We wtorek dwóch członków Fed opowiedziało się za podwyżką stóp procentowych w USA. To zwiększyło siłę dolara, coraz chętniej kupowanego przez inwestorów na świecie. Przemówienie Trumpa ma w tym swój udział, ale dużo mniejszy. Co ciekawe koszt wyższych stóp w USA poniesie i Polska. Do sprzedawanych obligacji dodawać trzeba będzie już wkrótce więcej odsetek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dolar coraz mocniejszy nie przez Trumpa. Nadchodzą wyższe stopy Fed, za co my też zapłacimy
(Eastnews, Fot: Wojciech Strozyk/REPORTER)
dus8gn5

Prezydent Trump, który chce przywrócić Stanom Zjednoczonym wielkość, ma już przynajmniej jeden z jej atrybutów - coraz silniejszą walutę. Dolar umocnił się w środę względem euro o 0,3 proc., a do jena o 0,8 proc. Za jednego dolara trzeba dziś płacić o 2 gr. więcej niż dzień wcześniej, a kurs na forex doszedł do 4,08 zł.

Na pierwszy rzut oka to efekt przemówienia Donalda Trumpa w Kongresie. Nie było w nim jednak treści, o których by nie wiedziano wcześniej. Ogólnie przyjęto je dobrze, bo oficjalnie Trump zapowiedział przyjazne biznesowi zmiany.

Jednak wcześniej tego samego dnia na rynek trafiły słowa Johna Williamsa, szefa Fed z San Francisco oraz jego nowojorskiego odpowiednika Williama Dudleya. Analitycy wskazują, że to one, a nie słowa Trumpa zadecydowały o wzroście dolara.

dus8gn5

- Bill Dudley z Fed skradł show Donaldowi Trumpowi, przynosząc istotniejsze skutki dla rynku dolara. Rynek coraz poważniej rozważa podwyżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu - podaje Konrad Białas z TMS Brokers.

- Wystąpienie Donalda Trumpa w Kongresie, które miało być kluczem dla rynków, było w cieniu. Prezydent po raz kolejny nie powiedział nic nowego. W temacie podatków nadal nic nie wiadomo. Pytanie, czy administracja Trumpa, aby prędzej nie zaskoczy nas wypowiedziami na temat manipulacji walutowych (spotkanie G-20 już 17-18 marca), zanim opublikuje szczegóły dotyczące podatków? - zastanawia się Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.

Stopy wzrosną, to niemal pewne

Scenariuszowi, że stopy procentowe Rezerwy Federalnej wzrosną już 15 marca o kolejne 0,25 pkt. proc. (do 0,5-0,75 proc.) daje się coraz większe prawdopodobieństwo. O ile, jeszcze we wtorek, na rynku terminowym w Chicago określano, że jest na to 35,4 proc. szans, to w środę z ankiety Bloomberga wynikało, że szanse wzrosły do nawet 80 proc.

dus8gn5

W piątek przemawia jeszcze prezes Fed Janet Yellen, ale zważywszy na to, że dotychczas miała bliskie Dudleyowi poglądy na politykę pieniężną, można założyć, że ma też podobne zdanie. Z ostatnich wypowiedzi członków Fed tylko James Bullard z St.Louis uważał, że z podwyżkami trzeba się wstrzymać.

Rynki uznały, że sprawa jest już prawie przesądzona. Marcowa podwyżka oznacza przy tym, że w tym roku będą prawdopodobnie trzy takie kroki.

W sytuacji, gdy dwie inne główne waluty świata, czyli euro i jen są dodrukowywane, a stopy procentowe banków centralnych zarówno EBC, jak i Banku Japonii są na rekordowo niskich poziomach, rynek walutowy coraz bardziej kieruje się w stronę dolara. Po prostu odsetki od kapitału trzymanego w dolarze będą wkrótce dużo wyższe niż gdyby trzymać go w euro, czy jenie.

I my za to zapłacimy. Polski dług będzie wyżej oprocentowany

Widać takie nastawienie po rentowności obligacji rządu USA. Odsetki jakie wkrótce będzie musiał płacić rząd Trumpa za pożyczane pieniądze wzrosły w środę do 2,4 proc. dla obligacji 10-letnich. Jeszcze tydzień temu były na poziomie 1,8 proc., skok jest więc gigantyczny.

dus8gn5

To zresztą wywołuje podobne ruchy na obligacjach innych krajów, w tym Polski. Rentowności 10-letnich papierów skarbowych naszego kraju wzrosły do 3,84 proc. W rezultacie za emitowany w najbliższym czasie dług, Polska będzie musiała płacić więcej niż w ostatnich dwóch latach, kiedy odsetki oscylowały wokół 3 proc.

W tym kontekście sfinansowanie już 43 proc. potrzeb pożyczkowych kraju na cały rok okazuje się dobrym posunięciem wicepremiera Morawieckiego. Z drugiej strony koszt obsługi zadłużenia wkrótce zacznie rosnąć, więc rząd powinien już myśleć o tym, jak dążyć do większego zbilansowania budżetu, co przy wielkich programach socjalnych może być sporym problemem.

dus8gn5

Podziel się opinią

Share
dus8gn5
dus8gn5