Emerytury Polaków. Rząd obiecuje więcej pieniędzy dla najuboższych

Szykują się poważne zmiany w emeryturach i rentach. Rząd chce zmienić zasady ich waloryzacji. Skorzystać mają na tym osoby, które pobierają najniższe świadczenia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podwyżki świadczeń dla seniorów obecnie są ustalane procentowo. Na to, o ile procent wzrosną, wpływ mają dane o inflacji i zarobkach Polaków
Podwyżki świadczeń dla seniorów obecnie są ustalane procentowo. Na to, o ile procent wzrosną, wpływ mają dane o inflacji i zarobkach Polaków (East News, Fot: Piotr Kamionka/REPORTER)
WP

Jak wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ponad 183 tys. Polaków utrzymuje się z emerytury niższej on minimalnej. Ta obecnie wynosi 1029, 80 zł brutto, czyli na rękę to 878 zł. Mniej dostają ci, którzy nie wypracowali sobie odpowiedniego stażu i z tego powodu dostają mniej niż ustawowe minimum.

Od października 2017 r., kiedy to w życie weszła w życie ustawa PiS obniżająca wiek emerytalny, ich liczba wzrosła o 51,7 tys. osób. Prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska postuluję, by - oprócz wieku - wprowadzić także obowiązek stażowy, tzn. aby móc przejść na emeryturę trzeba wypracować sobie odpowiednią ilość lat. To jej zdaniem sposób na to, aby państwo nie wypracowało "głodowych emerytur".

Rząd ma w planach zmienić zasady waloryzacji rent i emerytur tak, aby zmniejszyć lukę między świadczeniami. Z informacji dziennika "Fakt" wynika, że na stole jest kilka scenariuszy. Pierwszy wariant to by przyszłoroczne zmiany przeprowadzić na aktualnie obowiązujących zasadach. Przy czym seniorzy z niskimi świadczeniami mieliby zagwarantowaną wysoką podwyżkę.

WP

Ekspert: emerytury obywatelskie w Polsce mało prawdopodobne, bo mamy zbyt duży dług

Inna opcja - to pomysł OPZZ- zakład wprowadzenie nowego wskaźnika, który uwzględniałby wzrost cen towarów i usług, z jakich najczęściej korzystają emeryci. Pozostali dostaliby podwyżkę np. tylko w oparciu o wzrost inflacji, czyli o 2,3 proc. zakładane na 2019 r. Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca centrali związkowej tłumaczyła ostatnio, że OPZZ chce podniesienia drugiego ze wskaźników do 50 proc.

WP

"Super Express" wyjaśniał to na przykładzie obecnych emerytur. Waloryzacja wyniosła w 2018 r. 2,98 proc. i rząd chwalił się rekordowymi podwyżkami w ciągu ostatnich lat, a mogłaby wynieść 4 proc., czyli jeszcze więcej. Ile konkretnie mogliby w ten sposób "zarobić" emeryci i renciści? Osoby otrzymujące 878,12 zł zyskałyby dodatkowe 33,48 zł. Przy emeryturze przekraczającej 1,5 tys. zł byłoby to już ok. 60 zł. Dla tych, którzy otrzymują obecnie ponad 4 tys. zł, oznaczałoby to dodatkowe ponad 160 zł.

Rząd ma też pomysł, aby wprowadzić program "Mama+". Program zakłada m.in. minimalną emeryturę dla kobiet, które urodziły co najmniej czwórkę dzieci, nawet jeśli nie przepracowały jednego dnia, darmowe leki dla kobiet w ciąży i inne udogodnienia dla mam. PiS chce również do 500 zł dorzucić kolejne 300 zł.

Podwyżki świadczeń dla seniorów obecnie są ustalane procentowo. Na to, o ile procent wzrosną, wpływ mają dane o inflacji i zarobkach Polaków. Jeśli ceny w sklepach i pensje rosną szybko, to można liczyć na wyższą waloryzację. Jeśli wolno - na niższą.

W systemie procentowym emeryci z wyższymi emeryturami dostają de facto wyższą podwyżkę niż ci z niskimi. Jeśli na przykład waloryzacja wynosi 2 proc., to emeryt, który ma świadczenie w wysokości 1000 złotych, dostanie 20 złotych więcej. Jeśli zaś ktoś ma emeryturę na poziomie 2000 zł, to waloryzacja w jego wypadku wyniesie 40 zł.

WP
WP
WP