WAŻNE
TERAZ

Dramat Tomasiaka, fatalny konkurs Polaków w Sapporo

Inwestorom handel nie w głowie

Wakacje zdecydowanie nie sprzyjają giełdowym inwestycjom, jednak w poniedziałek inwestorzy ustanowili chyba rekord marazmu, mierzonego zakresem wahań indeksów. Także obroty były niewielkie Już we wtorek możemy spodziewać się jednak ożywienia, za sprawą wystąpienia szefowej Fed przed senacką komisją.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fotolia | Andrey Machikhin

Poniedziałkowa sesja stała pod znakiem kontynuacji rozpoczętej pod koniec ubiegłego tygodnia zwyżki. Była jednak wyjątkowo nudna. Indeks szerokiego rynku oraz WIG20 i WIG30 zaczęły ją od wzrostu po 0,4 proc. Po sześciu godzinach handlu znajdowały się po około 0,6 proc. powyżej piątkowego zamknięcia. Niewiele się działo w międzyczasie, a w przypadku WIG20 rozpiętość wahań sięgała zaledwie 8 punktów. Minimalnie więcej ruchu było w segmencie małych i średnich firm, które zaczęły dzień po 0,3 proc. nad kreską. Co prawda WIG250 wczesnym popołudniem zyskiwał tyle samo, co rano, jednak w trakcie zdążył zwiększyć skalę zwyżki do 0,6 proc. i cofnąć się do punktu wyjścia, a pod koniec dnia znalazł się w okolicach piątkowego zamknięcia.

Według niemal identycznego scenariusza toczył się handel na głównych giełdach europejskich. DAX na otwarciu zyskiwał 0,5 proc. i po godzinnej drzemce w okolicach tego poziomu podskoczył o niecałe 50 punktów, zakotwiczył tam na dobre, trzymając się 0,9 proc powyżej piątkowego zamknięcia. W Paryżu było nieco więcej atrakcji. CAC40 wzrósł najpierw z neutralnego otwarcia do prawie 0,8 proc., później mocno skorygował tę zwyżkę, ponowił atak na lokalny szczyt i znów się cofnął. O sytuacji na pozostałych parkietach możne powiedzieć niewiele więcej ponad to, że wyraźnie przeważały bycze nastroje, a indeksy na większości parkietów szły w górę od 0,5 do 0,8 proc. Wyjątkiem były zwyżkujące po ponad 1 proc. wskaźniki w Atenach i Stambule. Pod kreską przez większą część dnia pozostawały indeksy giełd ukraińskiej, bułgarskiej, rosyjskiej i czeskiej.

W gronie największych spółek wczesnym popołudniem minimalnie pod kreską znajdowały się akcje Eurocash, Bogdanki, mBanku, Orange i Tauronu. O 1,5 proc. w dół szły walory LPP, negując piątkowy skok w górę o 2,6 proc. Wygląda na to, że okolice 8000 zł są dla byków na razie zbyt trudne do pokonania, ale walka o ten poziom toczy się już trzecią sesję z rzędu. Liderem wśród papierów zwyżkujących były akcje PGE, drożejące o 1,5 proc. Niewiele ustępowały im walory BZ WBK, próbujące powstrzymać trwającą od 9 czerwca falę spadków. W jej wyniku potaniały one łącznie o 11 proc. Po ponad 1 proc. zyskiwały akcje Asseco, JSW i Lotosu. Spośród uczestników WIG30 przekraczającą 3 proc. zwyżką wyróżniały się akcje Grupy Azoty. Nie zmienia to jednak sytuacji papieru, poruszającego się od kilkunastu sesji w bok. Po około 2 proc. w górę szły walory TVN i ING BSK. W przypadku tych pierwszych dynamiczny ruch trwa już drugą sesję z rzędu i wygląda na to, że trwająca od 6 czerwca zła passa została przełamana.

W segmencie średniaków byki miały nieznaczną przewagę liczebną, ale też w przypadku niektórych walorów zwyżki były całkiem pokaźne. Po niemal 5 proc. w górę szły akcje Trakcji i Getinu. Po około 4 proc. drożały walory Budimeksu i Eko Exportu. Po około 3 proc. zwyżkowały papiery Millennium i Vistuli. Wzrost kontynuowały akcje Hawe, ale już nie z takim impetem jak w piątek, drożejąc po południu o 2 proc. Nie wiodło się natomiast spółkom farmaceutycznym. Akcje Pelionu i Farmacolu taniały po 2 proc. W ujęciu sektorowym, najlepiej zachowywały się WIG Budownictwo, rosnący o ponad 2 proc., a o połowę mniej dynamicznie zwyżkowały WIG Chemia, WIG Media i WIG Banki.

Niemal nic nie zmieniło się na naszym kontynencie po rozpoczęciu handlu na Wall Street. Amerykańskie indeksy w pierwszych minutach sesji zwyżkowały po 0,5-0,7 proc., a tamtejsi inwestorzy również nie kwapili się do zmiany tego stanu rzeczy.

Ostatecznie WIG20 zyskał 0,35 proc., WIG30 wzrósł o 0,5 proc., WIG o 0,44 proc., mWIG40 o 0,8 proc., WIG50 o 0,15 proc., a WIG250 o 0,14 proc. Obroty wyniosły zaledwie 486 mln zł.

Roman Przasnyski, Open Finance

Wybrane dla Ciebie
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀