Trwa ładowanie...

Inwestorzy szybko zapomnieli o piątkowej serii zamachów

Poprawa nastrojów obserwowana we wtorek na giełdach omija rynek walutowy.

Inwestorzy szybko zapomnieli o piątkowej serii zamachówFot: Jacek Bereźnicki
d4mycwa
d4mycwa

Na rynkach finansowych na pierwszy plan wróciły stare tematy. Chodzi przede wszystkim o to, jakie decyzje na swych grudniowych posiedzeniach podejmie amerykański Fed oraz Europejski Bank Centralny.

Strach rynków finansowych przed eskalacją islamskiego terroryzmu w Europie, jaki pojawił się po serii piątkowych zamachów w Paryżu, okazał się krótkotrwały. Inwestorzy póki co zdają się zakładać, że to było jednorazowe zdarzenie, które szybko się nie powtórzy, jak również że nie będzie ono miało większego wpływu na francuską gospodarkę. Wprawdzie taka teza o jednorazowości zdarzenia w tym przypadku może budzić uzasadnione wątpliwości. Jednak do czasu, aż nie pojawią się kolejne zamachy, to temat jest zamknięty.

W sytuacji, gdy temat zagrożenia terrorystycznego schodzi na drugi, a nawet dalszy plan, na pierwszy wracają tematy dotychczas absorbujące uwagę rynków finansowych. W tym przede wszystkim oczekiwania na ewentualną podwyżkę stóp procentowych przez Fed w grudniu, na dalsze luzowanie polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny, czy nie do końca wygaszony strach przed twardym lądowaniem chińskiej gospodarki.

Poprawa nastrojów obserwowana dziś na giełdach omija rynek walutowy. Złoty traci na wartości w relacji do dolara i nieznacznie umacnia się do euro, naśladując zmiany kursu EUR/USD. Para ta spadła do 1,0643 i jest najniżej od kwietnia br. W dół notowania ściągają oczekiwania na zaostrzenie polityki monetarnej w USA, przy jej jednoczesnym poluzowaniu w strefie euro.

Należy ocenić, że kurs EUR/USD w kolejnych miesiącach będzie systematycznie dążył w kierunku parytetu. To zaś będzie tworzyć presję na notowania polskich par. Już teraz z całą pewnością należy przyjąć, że wkrótce dolar będzie kosztował 4 zł, żeby następnie na stałe zagościć powyżej tej bariery. I to wyraźnie wyżej. Oczekiwane cięcie stóp w Polsce w przyszłym roku, przy pojawiających się obawach o dynamikę wzrostu gospodarczego, będzie tworzyć presję popytową na USD/PLN, jednocześnie utrzymując notowania EUR/PLN na obecnych wyższych poziomach.

Po dość ubogim poniedziałku, wtorkowe kalendarium jest naszpikowane ważnymi publikacjami danych makroekonomicznych. Po południu dominować będą dane z USA. Inwestorzy dowiedzą się m.in. jak w październiku kształtowała się inflacja CPI i produkcja przemysłowa, jak również o ile zmieniły się zapasy ropy wyliczane przez Amerykański Instytut Paliw.

d4mycwa
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4mycwa