Jak oni chałturzą

Mistrzowie sceny czy mistrzowie chałtur? Czy jest miejsce, w którym nie wystąpią dla kasy?

Obraz
Źródło zdjęć: © ONS

Mistrzowie sceny czy mistrzowie chałtur? Czy jest miejsce, w którym nie wystąpią dla kasy?

Ich stawki zaczynają się od 5 tys. za występ. Tyle biorą ci mniej znani, lub ci dopiero zaczynający celebrycką karierę. Gaży od 15 do ponad 30 tys. zł mogą zażyczyć sobie topowi dziennikarze. Artyści sceny i estrady – nawet pięciokrotnie więcej. To już szczyt możliwości?

Gwiazdy nie mają skrupułów. Ponad 30 tys. może zażądać Kinga Rusin, nazwana przez tabloidy „królową chałtur”. 20-60 tys. kosztuje występ Dody. 30-50 tys., a nawet według niektórych 80 tys. – Maryli Rodowicz. Piotr Rubik świeżo po sukcesie oratorium „Tu es Petrus” zażyczył sobie 150 tys. zł za koncert.

Ale wiele więcej już się od organizatorów i widzów nie wyciśnie. W ubiegłym roku stawka dla Rubika za koncert w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie miała wynieść 200 tys. Widzowie nie dopisali. Wydarzenie zostało odwołane. Kompozytor twierdził, że i tak nie podpisał umowy, więc koncert by się nie odbył. Prawda to, czy próba zakamuflowania porażki?

Faktem jest, że każdy koncert odwołany z powodu braku widzów tworzy rysę na wizerunku gwiazdy. A w tej branży trzeba bardzo uważać, bo łatwo można spaść do niższej klasy. Przykładem może być zespół Ich Troje, którego lider jeszcze 6 lat temu w rankingu „Forbesa” został uznany za najlepiej opłacanego polskiego wykonawcę. Trzy lata później jego band miał dostawać „marne” 38 tys. za koncert. Tabloidy do dziś mnożą doniesienia o coraz gorszym stanie finansów Michała Wiśniewskiego, a nawet przebąkują o jego bankructwie. Na wysokość stawek ma niekiedy wpływ stabilność artystyczna i długość stażu w estradowej I lidze. To przypadek Krzysztofa Cugowskiego, Bajmu czy Maryli Rodowicz. Ale decyduje aktualna popularność, kreowana w dużej mierze przez media. Z każdej okazji na zarobek trzeba więc korzystać, bo wydatki na życie są duże, a nigdy nie wiadomo, ile potrwa dobra passa.

Na szczęście wraz z upływem czasu maleje liczba imprez, na których „nie wypada” zarabiać. Początkowo gwiazdy krępowały się przyjmować zaproszenia od wytwórców żywności czy handlarzy odzieżą. Bariery jednak pękły. Dzisiaj Krzysztof Ibisz prowadzi imprezy w galerii Jasło, Cezary Pazura – urodziny warszawskiej Arkadii, a Zbigniew Wodecki śpiewa w Klifie. Co prawda są jeszcze jakieś granice, których przekraczać nie należy. Dotyczą one jednak tylko niektórych. Trudno byłoby np. wyobrazić sobie wspomnianego Rubika na jubileuszu galerii handlowej. Ale może i te przedziały między sztuką wysoką i tą nieco niższą zostaną kiedyś zasypane. W końcu – żadna praca nie hańbi.

Śpiewak zgarnie więcej

Za co im płacą? W przypadku dziennikarza będzie to konferansjerka, profesjonalne prowadzenie firmowej lub ogólnodostępnej imprezy. W przypadku muzyka – koncert, najczęściej typu greatest hits, bo od promocji nowego materiału są inne okazje. To kolejna rzecz, która ma przełożenie na wysokość stawek: dziedzina, w której udziela się gwiazda. Więcej od konferansjerów-dziennikarzy zarobią artyści grający lub śpiewający. Oczywiście nie zawsze, bo największe dziennikarskie sławy, jak Wojciech Mann czy Kinga Rusin, ze stawką 35 tys. zł za imprezę, przebijają np. śpiewającego i grającego Zbigniewa Wodeckiego, który „nie sięga” 30 tys. zł. Ale dochody liderów krajowych rankingów, w rodzaju Budki Suflera czy Rodowicz, znacznie przekraczają gaże najlepiej opłacanych konferansjerów. I słusznie, twierdzą muzycy, ponieważ to oni mają trudniejszą drogę. Dziennikarz prowadzący imprezę robi właściwie mniej więcej to, co w pracy. Rozmawia, jest bystry, elokwentny, czasem błyśnie dowcipem. Jeśli ma ugruntowaną pozycję, łatwiej
mu na niej jechać całymi latami.

Inaczej ma się rzecz z muzykami. Oni muszą dbać o artystyczną formę, pracować nad warsztatem, no i wydawać płyty, by dawać znać, że ciągle są „na chodzie”. Czasami się to nie udaje. Wtedy stawki lecą w dół.

Oni stąpają po cienkiej linie

Wszystkie te zajęcia, podejmowane okazyjnie, są często określane mianem chałtury. Czy jednak to odpowiednie słowo? Do naszego słownika trafiło jako określenie czegoś gorszego, pobocznego. Wykonywanego jakby od niechcenia, mniejszym nakładem sił. A w dodatku nieco wstydliwego. Czy słusznie? Gwiazda zarabiająca kilkadziesiąt tysięcy za jeden wieczór nie ma się chyba czego wstydzić.

Przy tym nie wolno jej podejść do żadnego występu „po łebkach”, nieprofesjonalnie. Nawet jeśli jest to 50 minut na otwarciu nowego centrum handlowego w niewielkim mieście. Do przeszłości odeszły przypadki wymęczonych, ledwie trzymających się na nogach znakomitości polskiej sceny. Ryzyko związane z wpadką jest zbyt duże. Za plecami czają się już konkurenci. Plotki o obniżce formy, krążące po nieudanym występie, o wypaleniu i ogólnie o tym, że gwiazda „się kończy”, potrafiły już nieraz przyczynić się do obniżenia pozycji w rankingu. Następna oferta może już nie być tak lukratywna. O ile w ogóle nadejdzie. TK/MA

Wybrane dla Ciebie
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski. Mają jeden cel
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Emerytura dla urodzonych przed 1969 r. Ten dokument jest niezbędny
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Nie wyrzucaj tego do makulatury. Grozi wysoki mandat
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "To jest skandal"
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Awantura o ośrodek cudzoziemców pod Warszawą. Mieszkańcy protestują
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Szukają Polaków do pracy na słonecznej Malcie. Dopłacą do wyprowadzki
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Plaga kradzieży w Niemczech. Kaufland znalazł na to sposób
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.01.2026
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯