Trwa ładowanie...
walizka

Jedziesz na wakacje? Zmęczeni rodzice już wpadli na pomysł, jak obyć się bez walizek w podróży

Zero taszczenia ciężkiego bagażu, ze sobą tylko to, co najpotrzebniejsze. Luz-blues za cenę zapłaty kurierowi. Ten trend jednych dziwi, inni uważają go za świetny pomysł. Na pewno da się go określić mianem „sprytnego”.

Share
Jedziesz na wakacje? Zmęczeni rodzice już wpadli na pomysł, jak obyć się bez walizek w podróży
Źródło: East News, Fot: Piotr Kamionka/REPORTER
d1airnq

- Szczerze mówiąc, kiedyś nawet bym nie pomyślał o wysyłaniu bagażu kurierem, ale wszystko się zmieniło, gdy urodziło nam się drugie dziecko. Z jednym byliśmy w stanie jechać gdzieś pociągiem czy nawet lecieć. Ale z dwójką okazało się to dość trudne. Wózek, sporo bagaży, pieluchy, wszystkie sprzęty do mycia, nocnik itd. Rok temu wybieraliśmy się na dwa tygodnie na Mazury, całą rodziną. Kiedy się spakowaliśmy, stało się jasne, że nie zapakujemy się ze wszystkim do golfa – opowiada nam Marcin, 25-latek z Warszawy.

Razem z partnerką nie zastanawiali się długo. Dwie potężne walizy na dzień przed wyjazdem odebrał kurier – następnego dnia były w pensjonacie nad jeziorem. Cena też nie była wygórowana, sięgnęła kilkudziesięciu złotych.

d1airnq

– W tym roku zrobiliśmy podobnie, chociaż udało nam się nieco zmniejszyć ilość bagażu. Mimo wszystko to jest wygodne – w samochodzie jest po prostu luźniej, a po otwarciu bagażnika nic z niego nie wylatuje. Owszem, jest odrobinę drożej, ale też luźniej i bezpieczniej – dodaje Marcin.

Twierdzi też, że za dwa – trzy lata, kiedy ich dzieci nieco podrosną, zrezygnują z wysyłania bagażu za pośrednictwem firmy kurierskiej. Po prostu będzie go mniej. A może będą mieli większe auto.

Podobnie postąpiła Weronika. Miesiąc temu wybrała się z mężem do Sopotu na urlop. Mają dwie córki. Jedna ma 2,5 roku, druga 2 miesiące. Tylko jedno z nich ma prawo jazdy, na dodatek spodziewali się potężnych korków na trasie. Kupili bilety na pociąg – rodzinne, więc wyszło naprawdę niedrogo. A bagaż za 30 złotych pojechał z firmą kurierską.

Za granicę też można. Tylko idzie pół tygodnia

Ale wysyłanie bagaży kurierem to nie tylko dobry pomysł na krajowe wyjazdy. Może się także opłacić przy zagranicznych wycieczkach. Jak to możliwe?
Biura podróży i linie lotnicze bardzo często silnie ograniczają ilość bagażu, jaki można zabrać ze sobą na pokład samolotu. Oczywiście można wziąć więcej walizek lub cięższe, ale wiąże się to ze słoną opłatą. W jednej z popularnych tanich linii każdy kilogram tzw. nadbagażu kosztuje 10 euro, czyli ok. 44 złotych. Z kolei wysłanie dodatkowej walizki o wadze do 20 kg to koszt nawet 270 złotych. W porównaniu do płacenia za nadbagaż to i tak niezła oferta. Za 20 kg zapłacilibyśmy 880 złotych – oczywiście teoretycznie.

Zobacz także: Sztuka pakowania walizki, czyli kilka praktycznych porad, które przydadzą się przed każdym wyjazdem

Tymczasem wysłanie 20-kilogramowego bagażu do któregoś z europejskich krajów kosztuje niewiele ponad 100 złotych. Mowa o najtańszej ofercie, w której przesyłka dociera na miejsce po 3 – 5 dniach. No ale nie musimy jej ze sobą targać, wyjeżdża spod drzwi i pod drzwi trafia. Trzeba tylko umówić się wcześniej z hotelem czy pensjonatem, do którego jedziemy. Jednak rzadko kto robi jakiekolwiek problemy czy żąda opłat za odebranie czy przechowanie naszego bagażu.

d1airnq

Walizkę okręć folią i niech jedzie

Większość firm kurierskich dostrzegła fakt, że wiele osób może skorzystać z ich usług i starają się je promować. Na ogół wymagają, by bagaż – czyli np. walizka – była w jakiś sposób zabezpieczona. Najtańszym sposobem jest owinięcie jej folią przemysłową, kosztuje ona 10-15 zł za rolkę. A ta wystarczy do zabezpieczania bagaży przez ładne parę lat, nadaje się też do owijania mebli przy przeprowadzce i wielu innych celów. W zasadzie można też użyć zwykłej folii spożywczej.

O krok dalej poszła firma DHL, która w tym roku zorganizowała akcję „Walizka”. Na czym ona polega? Bagażu nie trzeba w żaden sposób zabezpieczać – kurier odbierze naszą walizkę, a firma sama o nią zadba i odpowiednio ją zapakuje. I już na następny dzień może być w miejscu, gdzie zamierzamy odpoczywać.

– Jedyne, czego nie można wkładać do walizki, to wartościowe przedmioty, takie jak elektronika użytkowa. Taka opcja jest też dobrym rozwiązaniem na przykład dla osób starszych, które w okresie wakacyjnym często podróżują do sanatoriów. W ich przypadku poradzenie sobie z dużym i ciężkim bagażem może być nie lada wyzwaniem, więc dostarczenie walizek przez kuriera wydaje się pomocnym rozwiązaniem – mówi Magdalena Grzanka z DHL Polska.

Zresztą jest to patent nie tylko dla osób z małymi dziećmi czy seniorów. Spokojnie skorzystać z niego mogą też motocykliści – którzy i tak mają bardzo ograniczoną możliwość przewożenia bagażu.

d1airnq

Firmy zajmujące się pośrednictwem w usługach kurierskich (brokerzy) radzą, by bagaż spakować w taki sposób, żeby w walizce nic nie latało i się nie przemieszczało. Dobrym pomysłem jest też zrobienie zdjęć bagażu z naklejonymi listami przewozowymi, by mieć je pod ręką w przypadku reklamacji czy kłopotów.
No i trzeba pamiętać, by mimo wszystko do takiego bagażu nie pakować rzeczy osobistych, wartościowych czy elektroniki.

To działa w dwie strony

Wysłanie bagaży na wczasy to jedna sprawa. Ale często zdarza się, że damy się ponieść lekkiej euforii zakupowej i mamy problem z powrotem do domu.

– Dosłownie kilka tygodni temu trafiłam nad morzem na wyprzedaż książek. A że kupiłam jeszcze kilka ciuchów, to za nic w świecie nie mogłam tego zmieścić do torby. Kupowanie kolejnej albo zasuwanie na pociąg z reklamówką z 10 książkami wydało mi się bez sensu. Ale obok kwatery była stacja benzynowa, a przy niej paczkomat. Zapłaciłam niecałe 12 złotych i odebrałam sobie w paczkomacie w Poznaniu. Uważam, że to był niezły interes – tak uważa Magda, 35-latka ze stolicy Wielkopolski.

Dodaje, że opakowanie też jej prawie nic nie kosztowało – sprawdziła się folia z dużego… worka na śmieci, całość wystarczyło mocno owinąć taśmą klejącą.
Zimowe wyjazdy dla wielu osób oznaczają konieczność zabrania ze sobą dużo większej ilości bagażu. Buty, kurtki, spodnie narciarskie czy w końcu same deski – warto pamiętać o tym, że można je w miarę tanio wysłać w góry, a samemu podróżować bez zbędnych obciążeń.

Autor: Konrad Niedźwiecki

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1airnq

Podziel się opinią

Share
d1airnq
d1airnq