Trwa ładowanie...
oprac. Monika Branicka
07-09-2016 12:26

Kilkanaście tysięcy złotych rekompensaty? Tyle mogą dostać osoby skierowane na odwyk

Gminne komisje od 20 lat nielegalnie zbierają dane o osobach z problemami alkoholowymi. Kilkaset tysięcy osób skierowanych na odwyk może dostać odszkodowanie.

Kilkanaście tysięcy złotych rekompensaty? Tyle mogą dostać osoby skierowane na odwykŹródło: Fotolia, fot: Big City Lights
d3msgzi
d3msgzi

Kilkaset tysięcy osób skierowanych na odwyk może dostać odszkodowanie, zauważa "Dziennik Gazeta Prawna". Gminne komisje od 20 lat nielegalnie zbierają dane o osobach z problemami alkoholowymi. Lukę prawną odkryła Najwyższa Izba Kontroli podczas audytu w instytucjach. Ministerstwo Zdrowia już planuje nowelizację przepisów.

- Gminne komisje rozwiązywania problemów alkoholowych, prowadząc postępowania wobec zgłoszonych osób nadużywających alkoholu, przetwarzały ich dane, w tym tzw. dane wrażliwe, czyli np. o stanie zdrowia, o nałogach oraz dane dotyczące skazań, orzeczeń o ukaraniu i mandatach karnych, a także innych orzeczeń wydanych w postępowaniu sądowym lub administracyjnym - czytamy w raporcie o wynikach kontroli NIK.

Luka w przepisach

Instytucje od 20 lat działają na podstawie ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która nie daje upoważnienia do zbierania informacji bez zgody osoby zainteresowanej. Informacja o nieprawidłowościach trafiła już do resortu zdrowia. Ministerstwo zapowiada pilną nowelizację przepisów. Ale to jeszcze nie wszystko.

- Osoba, której dane wykorzystano bez podstawy prawnej, może wystąpić o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie - stwierdza w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" dr Arwid Mednis z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Przewiduje, że poszkodowani mogą spodziewać się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych rekompensaty.

d3msgzi

Członkowie komisji, występując do innych instytucji o informacje o poszczególnych osobach, mogą narazić się na zarzut naruszenia dóbr osobistych. - Za zbieranie danych o osobach uzależnionych bez ich zgody może grozić nawet kara do trzech lat pozbawienia wolności, przy czym sądy najczęściej w podobnych sprawach nakładają grzywny - dodaje dr Mednis.

20 lat bez uprawnień

W przygotowanym raporcie, NIK podaje, że w świetle art. 37 ustawy o ochronie danych osobowych, osoby przetwarzające dane powinny posiadać indywidualne upoważnienie nadane przez administratora. W trakcie przeprowadzonych kontroli okazało się, że takich pozwoleń nie posiadali członkowie 54,8 proc. skontrolowanych komisji gminnych.

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości zobowiązuje instytucje do podejmowania działań przeciwdziałających alkoholizmowi. Zwłaszcza jeśli wskutek nałogu osoby dochodzi do rozkładu życia codziennego czy demoralizacji małoletnich. Przepisy obowiązują od 1982 roku. Ustawa o ochronie danych osobowych weszła w życie dopiero w 1997 roku. Brakuje jednak zapisu, który wprost nadawałby komisjom uprawnienia do gromadzenia informacji.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych informuje, że problem zbierania danych był zgłaszany w 2011 roku do Ministerstwa Zdrowia. Do zmiany przepisów nie doszło. W 2013 roku natomiast Rzecznik Praw Obywatelskich zapytał Trybunał Konstytucyjny, czy komisje działają zgodnie z prawem. Sąd jednak umorzył postępowanie.

d3msgzi
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3msgzi