Trwa ładowanie...
d1pkywn

Klientka się skarży, Marks&Spencer przeprasza. Poszło o biustonosz

Skoro biała bielizna nosi nazwę "wanilia" czy "śmietanka", to dlaczego brązowa ma na metce napis "tytoń"? - zapytała urażona klientka. Jej zdaniem to dyskryminacja. Firma przyznała: nazwa jest niefortunna i przeprosiła kobietę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Klientka poczuła się urażona nazwą brązowej bielizny
Klientka poczuła się urażona nazwą brązowej bielizny
d1pkywn

"To bolesny dowód na to, jak uprzedzenia wdarły się do społeczeństwa i podsycają rasizm" – napisała w swojej skardze do brytyjskiej sieci Marks&Spencer klientka po tym, jak doznała zawodu w trakcie zakupów.

Ktoś niemiło się do niej odezwał, rzucił w jej stronę jakiś niesmaczny żart? Nie w tym rzecz. Kobietę ubodło, że kolekcjom jasnych biustonoszy nadano nazwy pochodzące od słodyczy, zaś brązowy określono jako "tytoń". O sprawie pisze "Independent".

- Zobaczyłam to około dwóch tygodni po śmierci George'a Floyda, więc poczułam się tym bardziej dotknięta – napisała. Przekonywała, że tytoń kojarzy się jednoznacznie z czymś złym: brzydkim zapachem, niezdrowym trybem życia, biernością.

d1pkywn

Obejrzyj: Kryzys w USA. Masowe protesty po śmierci George'a Floyda

A przecież kolekcję bielizny w kolorze brązowym można określić mianem "czekolady", "karmelu" czy "kakao" – wyjaśniła Kusi Kumani.

d1pkywn

Brytyjska sieć sklepów posypała głowę popiołem i przyznała jej rację. Wprawdzie rzecznik przyznał, że nadanie takiej czy innej nazwy to nie dowód na złośliwość czy wręcz rasizm. To po prostu wynik tego, że firma korzysta z nazw stosowanych w paletach kolorów. Marks&Spencer przyznaje jednak, że w tym przypadku wyszło niezgrabnie.

- Zmienimy nazwę biustonosza i skontaktujemy się z Kusi, by przeprosić ją, że zareagowaliśmy tak późno - napisał rzecznik. Sieć bowiem podjęła jakiekolwiek kroki dopiero, gdy o sprawie napisały media.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1pkywn

Podziel się opinią

Share
d1pkywn
d1pkywn