Dzisiaj kluczowe dla inwestorów będą informacje z Niemiec. Opublikowany o godz. 8:00 odczyt PKB za I kwartał potwierdził wcześniejsze wskazania (5,2 proc. r/r) i tym samym nie wpłynął na rynek. Inaczej będzie z indeksem Ifo, który poznamy już o godz. 10:00. Poza tym o godz. 11:00 mamy jeszcze publikację zamówień w europejskim przemyśle, a o godz. 16:00 sprzedaż nowych domów w USA – o wpływie tych informacji na notowania piszę w subiektywnym kalendarzu makro. Wydaje się, że jest duże prawdopodobieństwo zakończenia obserwowanej od kilkunastu godzin korekty. Wczoraj głos zabrało dwóch członków FED – James Bullard z St.Louis stwierdził, iż oczekuje, że bank nie będzie podejmował żadnych „poluzowujących” działań po terminowym zakończeniu QE2, a Thomas Hoenig przyznał, że nie poprze ewentualnego programu QE3 i będzie się opowiadał za zaostrzeniem treści oficjalnego komunikatu. To może sugerować, że w łonie FED może być trudno o podjęcie decyzji o QE3, gdyby dane makroekonomiczne z USA miały się nadal pogarszać.
Wracamy tym samym do tezy postawionej w raporcie tygodniowym – jeżeli rynek uzna, że FED ma ograniczone możliwości, aby pomóc gospodarce, to na rynki akcji nadejdzie poważna przecena.
EUR/PLN: *Wczoraj rynek dotarł w zakładane okolice 3,9550-3,96, ale szybko zawrócił w okolice 3,94. To teoretycznie sygnał, że strona podażowa na euro próbuje jeszcze rozgrywać swoją partię, ale to nie będzie takie łatwe. Bez wyraźniejszej poprawy nastrojów na rynkach, czy też wsparcia ze strony resortu finansów (poprzez bank BGK)
nie uda się zejść poniżej 3,9300-3,9350. W efekcie wciąż większe prawdopodobieństwo tkwi w powrocie ponad 3,95, zwłaszcza, że dzienne wskaźniki zaczynają potwierdzać ruch wzrostowy.
*USD/PLN: Odreagowanie na EUR/USD sprowadziło dolara w okolice 2,80, po tym jak wczoraj przetestował on wyznaczane wcześniej okolice 2,83. Teoretycznie kolejnym celem jest rejon 2,78, ale z tym może być dosć trudno bez dalszych zwyżek EUR/USD. Tym samym bardziej prawdopodobny scenariusz na dzisiaj to powrót powyżej 2,82.
EUR/USD: Po tym, jak wczoraj rynek złapał chwilowy oddech przy dziennej SK-100 w okolicach 1,3966, strona popytowa przejęła stery i doprowadziła do wzrostu w okolice 1,4086 dzisiaj rano. Dzienne wskaźniki nie dają jednak zbyt dużych szans na dalsze rozwinięcie się ruchu. Można przyjąć, że szczyt na 1,4086 był substytutem testowania okolic 1,41 i teraz będziemy się ponownie osuwać. Zniżka może przyspieszyć, jeżeli odczyt Ifo o godz. 10:00 rozczaruje inwestorów. Retest wczorajszych minimów jest, zatem możliwy jeszcze dzisiaj.