Trwa ładowanie...
d2vnplb

Likwidatorzy stoczni nie dostaną 22 mln zł wynagrodzenia

Dwie osoby zatrudnione przy likwidacji majątku Stoczni Szczecińskiej Nowa i Stoczni Gdańskiej bezpodstawnie domagają się 22 mln zł wynagrodzenia za sprzedaż stoczniowego majątku
Share
Likwidatorzy stoczni nie dostaną 22 mln zł wynagrodzenia
d2vnplb

Dwie osoby zatrudnione przy likwidacji majątku Stoczni Szczecińskiej Nowa i Stoczni Gdańskiej bezpodstawnie domagają się 22 mln zł wynagrodzenia za sprzedaż stoczniowego majątku - uznała Agencja Rozwoju Przemysłu. Dodała, że pieniądze te nie zostaną wypłacone.

W czwartek ARP przedstawiła informację w tej sprawie. Odniosła się tym samym do pytania poselskiego Janusza Śniadka (PiS), który chciał wiedzieć, na jakiej podstawie likwidatorzy stoczni w Szczecinie i Gdańsku żądali 22 mln zł wynagrodzenia za swoją pracę.

Agencja poinformowała, że Roman Nojszewski i Mirosław Bryska domagali się wypłaty ponad 22 mln zł z tytułu rzekomego wynagrodzenia za prowadzenie procesu sprzedaży składników majątku w ramach postępowania kompensacyjnego Stoczni Szczecińskiej Nowa i Stoczni Gdynia.

d2vnplb

"Żądanie to nie ma żadnych podstaw ani co do wysokości, ani co do zasady. Wymienione osoby domagały się wynagrodzenia, które im się nie należy i które nie zostanie im wypłacone" - powiedziała PAP w czwartek rzeczniczka Agencji Roma Sarzyńska-Przeciechowska. Dodała, że ARP była dla tych osób pośrednim pracodawcą. Byli oni bowiem członkami zarządu spółki Bud-Bank Leasing, której jedynym udziałowcem była inna spółka zależna ARP.

"Osoby te pełniły funkcję o charakterze zbliżonym do funkcji syndyków i sprzedawali majątek Stoczni Szczecińskiej i Gdańskiej. Podstawą roszczeń wymienionych osób jest zapis w umowie o pracę, przyznający im prawo do wynagrodzenia w wysokości 2 proc. wartości przychodu ze sprzedaży majątku zrealizowanej do 31 maja 2009 roku. Zapis ten jest nieważny, a w umowach pojawił się w wyniku manipulacji wymienionych osób" - wyjaśniła rzeczniczka ARP.

Agencja stwierdziła też, że osoby te bezprawnie wypłaciły sobie z kasy Bud-Bank Leasing po ok. 1,35 mln zł. "Podjęto kroki mające na celu odzyskanie bezprawnie wypłaconych kwot" - zaznaczyła ARP. Po ujawnieniu wypłaty zarządcy zostali odwołani ze stanowisk. ARP i jej prezes Wojciech Dąbrowski skierowali do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Agencja zaznaczyła w komunikacie, że wymienione osoby pracowały w spółkach ARP i Skarbu Państwa od ponad dziesięciu lat, zajmując różne odpowiedzialne stanowiska. Wcześniej nie było sygnałów o nadużyciach z ich strony, "jednak w świetle próby wyłudzenia pieniędzy, o której mowa, zarządzono wsteczną kontrolę wszelkich działań obu wymienionych osób w ARP i powiązanych z nią firmach" - podkreśliła ARP.

d2vnplb

Pod koniec 2008 r. Komisja Europejska uznała, że pomoc publiczna udzielona polskim stoczniom - SSN i Stoczni Gdynia SA - została przyznana nielegalnie. Dla obu stoczni oznaczało to konieczność zwrotu uzyskanej pomocy, co w ich sytuacji ekonomicznej było nierealne. Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek obu stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni.

W styczniu 2009 r. weszła w życie ustawa o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego. Miała na celu m.in. sprzedaż majątku Stoczni, zaspokojenie roszczeń wierzycieli oraz ochronę praw pracowników. Zarządcą kompensacji została spółka Bud-Bank Leasing. Jedynym udziałowcem spółki jest PCOK sp. z o.o., spółka zależna ARP.

d2vnplb

Podziel się opinią

Share
d2vnplb
d2vnplb