Trwa ładowanie...
d2h3jhn

Maspex rozwiązuje umowę z agencją. Przez skandal z Tigerem

J. Walter Thompson Group Poland nie odpowiada już za media społecznościowe marki Tiger. Maspex Wadowice - właściciel popularnego napoju energetycznego - rozwiązał umowę z agencją i zamyka konta produktu na Twitterze i Instagramie. Agencja marketingowa straciła wielkiego klienta przez skandaliczny wpis w mediach społecznościowych, który przygotowali jej specjaliści.
Share
Krzysztof Pawiński, prezes Maspexu, przyznał, że jest zszokowany całą aferą
Krzysztof Pawiński, prezes Maspexu, przyznał, że jest zszokowany całą aferąŹródło: Materiały prasowe, Fot: Grupa Maspex Wadowice
d2h3jhn

O tym, że umowa została rozwiązana za porozumieniem stron poinformował portal wirtualnemedia.pl.
- Podjęliśmy decyzję o zaprzestaniu dotychczasowej formy komunikacji marki Tiger. Wszystkie posty umieszczone na profilach Twitter i Instagram są usuwane - poinformował Maspex Wadowice. I jeszcze raz przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni przekazami marki.

Udar słoneczny. Jak się przed nim ochronić?

Dla J. Walter Thompson Group Poland oznacza to utratę jednego z największych klientów. Osoby odpowiedzialne już wczoraj straciły pracę w agencji.

d2h3jhn

Tiger był promowany poprzez kontrowersyjną kampanię reklamową, za którą odpowiadała agencja. Jak pisaliśmy już w WP, na profilach Tigera na Twitterze i Instagramie pojawiały się posty, które zbulwersowały internautów.

Każdego dnia firma w mediach społecznościowych przygotowywała "kartkę z kalendarza". 1 sierpnia, w dniu rocznicy Powstania Warszawskiego, również ją opublikowała. I wówczas czara goryczy się przelała.

Dlaczego? Na stronie promującej napój energetyczny Tiger Energy Drink pojawiła się grafika, która upamiętnia 1 sierpnia... środkowym palcem. Ilustracja sygnowana jest napisem "chrzanić to, co było". Podobnie kontrowersyjne kartki z kalendarza pojawiły się m. in. w Boże Ciało oraz 10 kwietnia, w rocznicę katastrofy smoleńskiej.

d2h3jhn

Prezes Maspexu jeszcze w środę zareagował na skandaliczne wpisy marki. - Jestem zszokowany reklamą - napisał na Twitterze Krzysztof Pawiński.

Na tym jednak nie koniec. Maspex postanowił wpłacić 500 tys. zł na pomoc dla powstańców, jako zadośćuczynienie za nieodpowiedzialną kampanię. Teraz natomiast rozwiązał umowę z odpowiedzialną za skandal agencją.

d2h3jhn

Podziel się opinią

Share
d2h3jhn
d2h3jhn