Trwa ładowanie...

Mateusz Morawiecki ostatnią deską ratunku? Agent Tomek ma kłopoty, błaga premiera o pomoc

Jego stowarzyszenie otrzymało setki tysięcy złotych dotacji na prowadzenie domów opieki nad osobami starszymi, ale wydawało pieniądze na luksusową bieliznę, drony, zabawki i artykuły dla dzieci, a nawet na prywatnego detektywa. Słynny agent Tomek musi zwrócić 1,4 mln zł dotacji, ale liczy na to, że przed wojewodą z PiS obroni go sam premier Morawiecki.

Share
Mateusz Morawiecki ostatnią deską ratunku? Agent Tomek ma kłopoty, błaga premiera o pomoc
Źródło: East News, Fot: Tomasz Radzik
d3jfgu2

Jak informuje "Fakt", Tomasz Kaczmarek, czyli najsłynniejszy agent CBA, a potem poseł PiS, napisał liczący 10 stron list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Sam agent Tomek nie ukrywa, że domaga się od premiera, by wpłynął na swojego podwładnego, wojewodę warmińsko-mazurskiego Artura Chojeckiego, którego urząd nakazał mu zwrot dotacji.

d3jfgu2

– Nie mogłem zwrócić się do nikogo innego, bo wojewoda podlega bezpośrednio pod premiera – przyznaje Kaczmarek w rozmowie z Fakt24. Jak przekonuje, "to ważny problem, skoro dotyczy 160 osób".

Sprawa dotyczy stowarzyszenia ECWS Helper, które były "polski James Bond" prowadzi razem z żoną. Jego działalność polega na opiece nad osobami starszymi, w tym chorymi na Alzheimera, dlatego jest dotowana z publicznych pieniędzy.

Helper popadł w poważne tarapaty po tym, gdy w styczniu 2017 roku urzędnicy wojewody rozpoczęli kontrolę w stowarzyszeniu. Szybko wyszło na jaw, że pieniądze są w dużej części defraudowane i wydawane na prywatne potrzeby małżeństwa.

d3jfgu2

Pieniądze z dotacji miały być regularnie przeznaczane na benzynę i wynajem luksusowych aut. Według "Faktu" w jednej z prowadzonych przez stowarzyszenie placówek aż 37 proc. wydatków stanowiły pensje szefostwa.

Kontrola wojewody wykazała też, że za pieniądze z dotacji kupiono luksusową bieliznę dla pań i panów o wartości 6 tys. zł. Znaczne kwoty wydano na różnego rodzaju zabawki: 3,5 tys. zł na elektryczną deskorolkę i drona, a 7,7 tys. zł na pistolety na wodę, kolejkę oraz pościel dziecięcą. Prawie 3 tys. zł poszło na na akcesoria do pielęgnacji niemowląt.

Stowarzyszenie wydało też 3,7 tys. zł na prywatnego detektywa.

Wojewoda w końcu wydał decyzję o zwrocie wypłaconej ECWS Helper dotacji w wysokości 1,4 mln zł. Kaczmarek odmówił, oskarżając wojewodę Chojeckiego o kierowanie się "polityczną zemstą".

d3jfgu2

Sprawa jest o tyle poważna, że według wojewody Tomasz Kaczmarek dopuścił się gróźb pod adresem przeprowadzających kontrolę urzędników. Były agent CBA te zarzuty odpiera.

1,4 mln zł to jednak zaledwie kropla w morzu pieniędzy publicznych, jakie w ostatnich latach trafiły na konto stowarzyszenia Kaczmarka.

Jak dowiedział się "Fakt", tylko w latach 2010-2015 wojewoda z czasów koalicji PO-PSL, przekazał stowarzyszeniu Helper blisko 51,2 mln zł dotacji na utworzenie środowiskowych domów samopomocy, co stanowiło połowę wszystkich środków z budżetu państwa, które przypadły na cały region.

Urzędnicy wojewody Artura Chojeckiego, którego na stanowisko powołała premier Beata Szydło, podkreślają, że Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki nie kontrolował Tomasza Kaczmarka ani jego żony aż do 2017 roku.

d3jfgu2

Podziel się opinią

Share
d3jfgu2
d3jfgu2