Trwa ładowanie...

"500 zł za worek". Proceder kwitnie. Urzędnicy bezradni

W Wałbrzychu na Dolnym Śląsku zwiększa się nielegalne wydobycie węgla w prowizorycznych szybach. - To już nie są biedaszyby, ale biznesszyby. Ludzie zarabiają na tak wykopanym węglu niezłe pieniądze - powiedział rzecznik magistratu Edward Szewczak.

W Wałbrzychu na Dolnym Śląsku zwiększa się nielegalne wydobycie węgla w prowizorycznych szybachW Wałbrzychu na Dolnym Śląsku zwiększa się nielegalne wydobycie węgla w prowizorycznych szybachŹródło: East News, fot: TOMASZ GOLLA
d15az1k
d15az1k

Rzecznik wałbrzyskiego magistratu Edward Szewczak w rozmowie z PAP przekazał, że od zeszłego roku, gdy ceny węgla nagle poszybowały w górę nawet do 3 tys. zł za tonę, w Wałbrzychu i okolicach pojawiło się kilkanaście nowych, nielegalnych wyrobisk węgla.

To już nie są biedaszyby, ale biznesszyby. Ludzie zarabiają na tak wykopanym węglu niezłe pieniądze. Wykopie się worek węgla i zarabia 500 zł. To nie jest zjawisko tzw. biedaszybów z lat 90-tych, gdy ludzie kopali na własny użytek, bo nie stać ich było na zakup. Teraz to jest zorganizowana grupa, która zarabia na takim kopaniu - powiedział rzecznik.

Dodał, że z likwidacją tego procederu są problemy z dwóch powodów. Po pierwsze: węgiel jest bardzo płytko pod ziemią i w wielu miejscach "wręcz po wkopaniu łopaty w grunt od razu natrafia się na pokład, który łatwo wybrać".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Leśnicy odkryli biedaszyby w okolicy Wałbrzycha

- Druga kwestia to fakt, że obecnie te nowe wyrobiska powstają na terenach prywatnych lub na takich nie należących do gminy czy skarbu państwa. Ostatnie powstały na terenie ogrodów działkowych, dlatego to właściciel, czyli ROD ma obowiązek zasypać takie wyrobisko i uniemożliwić dalszy proceder - powiedział rzecznik.

"Znamy ich. Ale trudno złapać na gorącym uczynku"

Podkreślił, że magistrat i inne służby przed laty wypowiedziały wojnę tzw. biedaszybom i konsekwentnie zwalczają to niebezpieczne zjawisko, ponieważ pozostawione doły po wydobyciu - często dosyć głębokie - były zagrożeniem i przyczyniały się do wypadków.

d15az1k

- Nasze służby bardzo szybko i sprawnie zasypują szyby na terenie podległym miastu. Robią to takim ciężkim materiałem, że uniemożliwiają dalsze kopanie. Jednak z pieniędzy magistratu nie możemy tego samego robić na terenach obcych - prywatnych czy należących do innych podmiotów - powiedział Szewczak.

Podkreślił, że od wielu lat działa wspólny patrol straży miejskiej i policji, który skutecznie tropi nowe miejsca wydobycia i osoby, które się tym zajmują.

- Ci ludzie, którzy robią na tym biznes, są znani patrolowi. Jednak trudno ich złapać na gorącym uczynku, szczególnie gdy działają na terenie prywatnym. W momencie interwencji zwykle uciekają, porzucając worki z węglem i łopaty - powiedział Szewczak.

d15az1k

Zaznaczył, że zjawisko bierze się z popytu na węgiel, który zresztą jest gorszej jakości. Dlatego, jego zdaniem lepiej kupić bardziej kaloryczny węgiel sprowadzony do Polski zeszłej jesieni i wciąż dostępny w składach w Wałbrzychu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d15az1k
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d15az1k