Trwa ładowanie...
d27uut4
gazprom

PGNIG skierował wniosek o wszczęcie arbitrażu z Gazpromem

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo rozpoczęło w poniedziałek procedurę arbitrażu w sporze z Gazpromem o ceny importowanego z Rosji gazu - poinformował prezes spółki Michał Szubski. Pierwszy krok to wniosek do Gazpromu o ustanowienie arbitra.
Share
PGNIG skierował wniosek o wszczęcie arbitrażu z Gazpromem
Źródło: AFP, Fot: DENIS SINYAKOV
d27uut4

- Dziś zdecydowaliśmy się złożyć formalny wniosek do arbitrażu w Sztokholmie o rozpatrzenie naszych rozbieżności co do wysokości ceny, jaką płacimy Gazprom Exportowi za gaz. Było to - zgodnie z kontraktem - poprzedzone 6-miesięczną procedurą negocjacji. Arbitraż nie wstrzymuje jednak dalszych negocjacji z Gazpromem - powiedział Szubski.

Wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński podkreślił, że decyzja o oddaniu sprawy do arbitrażu była spowodowana tym, że uznano, iż rozbieżności, jakie wyszły na jaw w negocjacjach z Gazpromem, są na tyle duże, że nie dają szans na porozumienie.

Spółkę w sporze reprezentować będzie kancelaria prawna Weil, Gotshal & Manges. Mec. Jarosław Kołkowski z tej kancelarii wyjaśnił, że zgodnie z procedurą rozwiązywania sporów, przyjętą przez strony w kontrakcie gazowym, pierwszym krokiem jest złożenie wniosku o wszczęcie postępowania arbitrażowego. - To nie jest jeszcze właściwy pozew - podkreślił Kołkowski.

d27uut4

- Wniosek został wysłany do Gazpromu i Gazpromu Export jako dwóch podmiotów zawierających kontrakt na dostawy gazu. Zgodnie z procedurą przyjętą przez strony, w terminie 30 dni od otrzymania tego wniosku, w którym my wskazaliśmy już swojego kandydata arbitra, Gazprom ma obowiązek wyznaczyć swojego. Ci dwaj arbitrzy w ciągu 30 dni mają wybrać przewodniczącego składu arbitrażowego spośród grupy międzynarodowych arbitrów - wyjaśnił.

Zaznaczył, że dopiero po ukonstytuowaniu się trybunału wniesiony zostanie właściwy pozew, "szeroko uzasadniony, z precyzyjnie określonymi żądaniami, z załączonym materiałem dowodowym". - Będziemy gotowi złożyć pozew natychmiast po ukonstytuowaniu się trybunału i będziemy dążyć do tego, by to postępowanie jak najszybciej się zakończyło - poinformował Kołkowski. "Orzeczenie zapada większością głosów" - wyjaśnił prawnik. Dodał, że w przypadku niewyznaczenia arbitra przez stronę - w tym wypadku przez Gazprom - istnieje droga wyznaczenia go w inny sposób, tak by spór mógł być rozstrzygany.

Prezes Szubski podkreślał z kolei, że arbitrzy nie mogą być związani ze stronami, każda ze stron może żądać wykluczenia arbitra, który - według niej - jest z związany z drugą stroną. - Jeśli Gazprom dojdzie do wniosku, że arbiter przez nas wyznaczony ma z PGNiG jakąś relację, która może zakłócić jego bezstronność, to może żądać jego wykluczenia. Każda ze stron może żądać wykluczenia arbitra, które - według niej - nie daje gwarancji obiektywizmu w sprawie. Tak więc nie ma gwarancji, że nasz arbiter musi koniecznie głosować po naszej myśli - mówił.

Również mec. Kołkowski podkreślał, ze wszyscy arbitrzy powinni być niezależni i bezstronni. - Strona, która wyznacza arbitra, liczy, że będzie bardziej przychylny jej argumentom, ale w praktyce najczęściej dba on o wzięcie pod uwagę wszystkich argumentów strony, która go wyznaczyła. Nie jest jednak reprezentantem strony, jej rzecznikiem interesu - mówił. Zaznaczył, że nie można też z góry przewidywać, ile może potrwać postępowanie.

d27uut4

Prezes PGNiG przewiduje jednak, że żadnej ze stron nie zależy na przeciąganiu postępowania. - Jest tzw. formuła retroaktywna, która powoduje, że od dnia rozstrzygnięcia wstecz należy rozliczyć płatności po cenie z ostatecznej sentencji orzeczenia arbitrażu. Jeżeli arbitraż będzie na naszą korzyść, to Gazprom będzie musiał skorygować cenę od dnia, w którym złożyliśmy pismo o zmianę tej ceny (kwiecień 2011 r. - PAP) - tłumaczył Szubski. - Nie ma więc zainteresowania przewlekaniem postępowania, bo każda ze stron ryzykuje, że będzie musiała zwrócić istotną kwotę adwersarzowi - ocenił.

Postępowanie trybunału jest poufne, jawne jest orzeczenie i np. procedura sądowa o uznanie wyroku w Polsce.

Zmianę ceny gazu w kontrakcie PGNiG formalnie negocjował od kwietnia br., kiedy to polska spółka złożyła wniosek w tej sprawie. Zdaniem PGNiG na europejskim rynku gazu zaszły "istotne zmiany", ponadto polski kontrakt powinien odzwierciedlać "poziom ceny rynkowej w Unii Europejskiej w kontraktach z Gazpromem".

Gazprom tymczasem uważa, że formalnie nie negocjował z PGNiG obniżki ceny gazu dla Polski, a jedynie prowadzi konsultacje nt. sytuacji na rynku gazu. W wywiadzie dla PAP wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew powiedział, że cena eksportowanego do Polski gazu po 2009 roku może zostać obniżona tylko w warunkach istotnych zmian rynkowych, np. stosunkowo niskiej ceny tego surowca w kontraktach spotowych.

- Tymczasem ceny gazu w tych kontraktach wzrosły znacznie od czasu, gdy wiele firm zwracało się do Gazpromu o rewizję ceny - powiedział wtedy. Jego zdaniem Gazprom nie jest z PGNiG w sporze, który mógłby zostać rozwiązany przed trybunałem arbitrażowym. (PAP)

d27uut4

Podziel się opinią

Share
d27uut4
d27uut4