Pieniądze z "Rodzina 500+" są marnowane? Ministerstwo Elżbiety Rafalskiej pokazuje dane

Pieniądze z programu "Rodzina 500+" są marnowane? Minister Elżbieta Rafalska w rok po starcie programu może otwierać szampana. Z danych wynika, że zaledwie 790 świadczeń miesięcznie jest wypłacanych w formie rzeczowej. Najwięcej w województwie śląskim, najmniej w podlaskim. Przypominamy, kiedy urzędnicy mogą zamienić pieniądze na rzeczową pomoc.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pieniądze z "Rodzina 500+" są marnowane? Ministerstwo Elżbiety Rafalskiej pokazuje dane
(Eastnews, Fot: REPORTER)

Minister Elżbieta Rafalska w rok po starcie programu może otwierać szampana. Z danych wynika, że zaledwie 790 świadczeń miesięcznie jest wypłacanych w formie rzeczowej. Najwięcej w województwie śląskim, najmniej w podlaskim. Przypominamy, kiedy urzędnicy mogą zamienić pieniądze na rzeczową pomoc.

Patologia dostanie najwięcej pieniędzy i je przepije - takie komentarze przed startem programu 500+ to był standard. Pojawiały się w internecie, ale padały też - w nieco złagodzonej formie - z ust polityków opozycji. Elżbieta Rafalska w kółko podkreślała, że tak nie będzie. I po roku od działania programu trzeba przyznać minister rację. W PiS mogą świętować. Dobre nastroje widać też w resorcie Rafalskiej. Cały weekend ministerstwo aktywnie działa w mediach społecznościowych.

Jak wynika z raportu podsumowującego pierwszy rok działalności programu Rodzina 500+, marnowanie pieniędzy to sytuacje nawet nie marginalne. To zaledwie promil całego programu. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że tylko dla 790 świadczeń urzędnicy zdecydowali się na zmianę formy wypłacania środków.

Najwięcej takich decyzji zapadło w województwie śląskim. To ono odpowiada za 171 takich sytuacji, czyli aż 21 proc. Trzeba jednak dodać, że województwo to jest w czołówce pod względem liczby otrzymanych pieniędzy, do pewnego stopnia mógł więc zadziałać efekt skali. Mimo to otrzymujące więcej pieniędzy woj. mazowieckie takiego problemu nie ma. Podobnie jak zachodniopomorskie, czy wielkopolskie.

Nie sprawdziły się obawy o marnotrawienie środków [ #rodzina500plus ]( https://twitter.com/hashtag/rodzina500plus?src=hash ) [ #Rok500plus ]( https://twitter.com/hashtag/Rok500plus?src=hash )? [ pic.twitter.com/tsBE4AhtO2 ]( https://t.co/tsBE4AhtO2 ) -- Ministerstwo Rodziny (@MRPiPS_GOV_PL) [ 2 kwietnia 2017 ]( https://twitter.com/MRPiPS_GOV_PL/status/848507055476539392 )

Najmniej świadczeń zamieniono na rzeczy i usługi w województwie podlaskim. Tam urzędnicy wydali zaledwie 8 takich decyzji.

Zamiana pieniędzy na opłacanie usług lub zakupów jest dopuszczalna przez przepisy. Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci zawiera takie "nadzwyczajne sytuacje". Rozwiązania te określa art. 9 tej ustawy. "W przypadku, gdy osoba uprawniona do świadczenia, marnotrawi pieniądze lub wydaje niezgodnie z celem, organ może świadczenie wydawać w formie rzeczowej lub w formie opłacania usług" - kilkukrotnie ostrzegało ministerstwo na swoich stronach i w poradnikach dla rodziców. Jednocześnie podkreślało, że nie chce wskazywać, na co mają być wydawane pieniądze.

Co takie przepisy oznaczają w praktyce? Wypłata pieniędzy zgodnie z prawem może być zamieniona na żywność, ubrania, lekarstwa. Poza tym pomoc rodzinie może być zamieniona na opłacanie usług, takich jak kursy językowe, żłobek, przedszkole, basen, teatr, internat, obiady czy czynsz mieszkaniowy. Równie dobrze może to być opłata za internet czy energię.

Co ciekawe - w momencie startu programu gminne urzędy nie mogły z góry zakładać, że ktoś pieniądze będzie marnował. Nawet jeżeli miały taką pewność. Do urzędników musi najpierw trafić sygnał o marnotrawieniu pieniędzy i dopiero wtedy mogą przeprowadzić wywiad środowiskowy. Od jego przebiegu zależy decyzja. Jeżeli ktoś nie zgodzi się na przeprowadzenie wywiadu - świadczenie zostanie mu po prostu zabrane. W raporcie rocznym nie ma jednak o tym informacji.

1 kwietnia minął rok od wejścia w życie programu Rodzina 500+. Czy rodzice pobierający pieniądze na dziecko już muszą pomyśleć o kolejnym wniosku? Formalności faktycznie trzeba dopełnić raz do roku, ale jeszcze nie teraz. Druki będą przyjmowane dopiero od początku sierpnia. O wszystkim przypominamy w materiale Moniki Branickiej, dziennikarki Wirtualnej Polski.

Polub WP Finanse