Trwa ładowanie...
leki
16-02-2008 08:08

Pigułki dobre na wszystko sprzedają się lepiej niż leki

Polacy wierzą w cudowne preparaty chroniące przed każdą chorobą. Rutinacea, rutinoscorbin, Cerutin, witamina C, czosnek w tabletkach, tran w kapsułkach - to preparaty, które biją rekordy sprzedaży w aptekach i supermarketach. Najlepszy sezon na parafarmaceutyki to przesilenie zimowo-wiosenne, czyli właśnie teraz.

Share
Pigułki dobre na wszystko sprzedają się lepiej niż lekiŹródło: POLSKA Dziennik Zachodni
d14n346

W 2007 r. suplementy diety były w Polsce najszybciej rosnącą częścią rynku farmaceutycznego. W porównaniu z 2006 r. sprzedaż wzrosła o ponad jedną czwartą. Osiągnęła wartość 1,3 mld zł.
_ W tym roku dynamika wzrostu będzie podobna _ - mówi Monika Stefańczyk, analityk z firmy PMR monitorującej rynek.

Suplementy diety to sprytna pułapka zastawiona na nas przez koncerny farmaceutyczne. Większość z nas nie rozróżnia ich od leków, bo mają taką samą formę - są podawane w kapsułkach, tabletkach itp. Ale w odróżnieniu od leków są przeznaczone dla ludzi zdrowych jako uzupełnienie normalnego pożywienia w potrzebne witaminy i minerały. Nawet jeśli nie pomogą, to na pewno nie zaszkodzą. Za to dość łatwo uwierzyć nam w ich skuteczność. I na tym polega fenomen ich powodzenia.

W Polsce boom na suplementy diety zaczął się w 2004 r., wraz z naszym wejściem do Unii Europejskiej. Wszystko za sprawą furtki, jaką stworzyło unijne prawodawstwo. Zgodnie z nim, suplementy diety, które nie są lekami, nie muszą być rejestrowane w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym, gdzie ciągnie się to latami (potrzebne są dokumenty o terapeutycznym działaniu leku). Można je rejestrować w Głównym Inspektoracie Sanitarnym, gdzie załatwia się to w 10 dni - wystarczy, że preparat jest już sprzedawany w jednym z krajów Unii.

d14n346

Nic więc dziwnego, że GIS zasypywany jest kolejnymi zgłoszeniami. Ich liczba sięga rocznie nawet trzech tysięcy. _ Wiele firm farmaceutycznych decyduje się na ten krok tylko dlatego, żeby szybciej wprowadzić na rynek dany specyfik _ - mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS.

Dzięki temu na apteczne półki trafiło wiele nowych preparatów. Przybyło też producentów wytwarzających suplementy diety, które niemal niczym nie różnią się od leków. Na przykład na polskim rynku można spotkać co najmniej 20 rodzimych producentów witaminy C, podczas gdy jeszcze na początku lat 90. produkowało ją tylko kilka krajowych polf.

W dodatku koncerny farmaceutyczne mogą reklamować suplementy na takich samych zasadach, jak każdy inny rodzaj pożywienia i tak samo łatwo wmawiać nam cudowne właściwości swoich produktów. Suplementów diety nie obejmują bowiem surowe zasady, które dotyczą leków.

Najgłośniejszym przykładem był spór o reklamę z 2005 r., w której Hanka Bielicka reklamowała Hepatil jako środek regenerujący wątrobę. Zaprotestował Główny Inspektorat Farmaceutyczny, którego zdaniem preparat działa wyłącznie pomocniczo w zaburzeniach czynności wątroby. Reklama zniknęła z telewizji. Ale szybko powróciła, gdy producent wyjaśnił, że to suplement diety.

d14n346

Branżowe pismo "Puls Medycyny" już wtedy ostrzegało "przed konsekwencjami omijania prawa farmaceutycznego przez producentów leków, którzy rejestrują swoje produkty jako środki spożywcze lub suplementy diety".

Koncerny farmaceutyczne starają się wykorzystać to, jak mogą. Wiedzą, że polski rynek to prawdziwa żyła złota. Dlatego, idąc do apteki, powinniśmy zastanowić się, czego naprawdę potrzebujemy.

W okresie jesienno-zimowym, gdy łatwiej złapać grypę czy przeziębienie, wzrasta popyt na wszystkie specyfiki bez recepty. _ Idziemy po witaminę C, a wychodzimy z odżywkami poprawiającymi wygląd włosów czy paznokci _- twierdzą farmaceuci.

_ W zimie najlepiej sprzedają się drogie preparaty ogólnie wzmacniające organizm, jak np. Geriavit czy Vita Buerlecithin. Choć nie są szczególnie zalecane o tej porze roku _ - mówi Michał John z aptek Dbam o Zdrowie. Kupują je często osoby starsze, o niezbyt wysokich emeryturach. Mimo że kosztują kilkanaście razy więcej niż paczka witamin. Dzięki wysokiej cenie - sięgającej nawet 70 zł - zyskują one status luksusowych specyfików i są często kupowane na prezenty pod choinkę.

d14n346

Aptekarze zacierają ręce i czekają już na wiosnę, bo wtedy zacznie się moda na specyfiki poprawiające wygląd skóry, włosów oraz preparaty na odchudzanie. Zanim to nastąpi, zdążą jeszcze policzyć, ile zarobili na przesileniu zimowo-wiosennym.

Hity czterech pór roku

Jesień i zima: wybieramy preparaty działające wspomagająco w stanach obniżonej odporności

  1. Rutinacea (odpowiednik rutinoscorbinu) firmy Aflofarm, 2 zł za 30 pastylek.
  2. Acerola (witamina C) firmy Naturell, 12 zł za 100 szt.
  3. Actitrin (syrop z witaminą C) firmy Hasco-Lek, 8 zł za 100 ml.

Wiosna: wybieramy preparaty witaminowo-mineralne, odpowiednie na przesilenie wiosenne

  1. Plussz Multiwitamina + Magnez firmy Polski Lek, 6,90 zł za 25 szt.
  2. Aliocaps Herbapolu Kraków, 9 zł za 30 kapsułek.
  3. Witamina B complex (działanie antykomarowe) firmy Biofaktor, 12,10 zł.

Lato: rezygnujemy z preparatów wzmacniających na rzecz specyfików poprawiających kondycję skóry i włosów

  1. Capivit A plus E firmy Glaxo Wellcome, 30 szt. za 7,10 zł.
  2. Beta-Karoten firmy Walmark, 100 szt. za 17 zł.
  3. Belissa Sun firmy Aflofarm, 30 szt. za 9,99 zł.
d14n346

Monika Gocłowska
POLSKA Dziennik Zachodni

d14n346
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d14n346
d14n346