Pod wpływem danych makro

Wtorek na parkietach Starego Kontynentu rozpoczął się od wzrostów. Na warszawskim rynku optymizmu wystarczyło jedynie na pierwszą godzinę handlu i osiągnięcie poziomu 2 278 pkt, po czym nastroje uległy zmianie. Impulsem do przeceny były opublikowane o 10:00 dane.

Gorsza od oczekiwań dynamika sprzedaży detalicznej w styczniu (2,5% wobec spodziewanego wzrostu o ponad 5%) oraz wzrost stopy bezrobocia (12,7% w pierwszym miesiącu roku, zgodnie z oczekiwaniami) w połączeniu ze słabym wskazaniem indeksu nastrojów Ifo w Niemczech (95,2 vs. prognoza 96,1) zostały potraktowane jako sygnał do wyprzedaży. Podaż zepchnęła rynek poniżej odniesienia, gdzie stopniowy napór sprzedających wyznaczył krótko po 12:00 lokalne minimum na pułapie 2 243 pkt, po czym inwestorzy przeszli w fazę wyczekiwania na impulsy zza oceanu. Odczyt indeksu S&P/Case-Shiller dla 10 metropolii w USA (spadek o 2,4% r/r wobec prognozy 3,0% r/r) ani też słabe otwarcie handlu na Wall Street nie wywołały większej reakcji inwestorów. Falę wyprzedaży spowodował opublikowany o 16:00 odczyt indeksu zaufania konsumentów w USA publikowany przez Conference Board. Lutowe wskazanie na poziomie 46 pkt wobec oczekiwań na poziomie 55 pkt i poprzedniej wartości 56,6pkt pokazało spadek do poziomu najniższego od kwietnia 2009.
Efektem publikacji był spadek indeksu i ostatecznie, na koniec dnia WIG20 przyjął wartość 2 240 pkt (-1,2%) przy obrotach na poziomie 887 mln PLN.

Obraz
© (fot. BM Banku BPH)

Obecny tydzień upływa na warszawskim parkiecie dość spokojnie. Indeks szerokiego rynku utknął w wąskiej konsolidacji pomiędzy dwoma istotnymi poziomami, czego efektem było zakończenie wtorkowych notowań na 0,85% minusie, przy wygenerowanym obrocie nieznacznie przekraczającym 1 mld zł. Obrazem graficznym była wyznaczona na wykresie czarna świeca, powracająca swoim zasięgiem w obszar notowań z końca zeszłego tygodnia i zarazem nadal znajdująca się poniżej mocnego oporu z okolic 39 169 pkt. Inwestorzy wyraźnie wahają się przed podjęciem decyzji o ukierunkowaniu swoich pozycji, co dodatkowo wzmaga niepewność na rynku. Pozytywnym aspektem aktualnej konsolidacji jest z pewnością utrzymywanie się kursu indeksu powyżej opadającej linii kanału spadkowego, dzięki czemu podaż spychana jest do defensywy. Wyraźnych sygnałów nie widać nadal wśród analizowanych wskaźnikach, które poruszają się zgodnie z ruchami kursu. Jedyną wątpliwość niesie Derivative Oscillator, który zanotował po wtorkowej sesji niższą wartość,
sugerując możliwość wygenerowania lokalnego szczytu w poniedziałek. Dzisiejsze notowania ponownie staną przed próbą odpowiedzi na pytanie o większe wybicie, którego kierunek uwarunkowany będzie stroną wyjścia z konsolidacji.

Wybrane dla Ciebie
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
To ulubiony sklep Polaków. Ponad 60 proc. robi tam zakupy
To ulubiony sklep Polaków. Ponad 60 proc. robi tam zakupy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
Nie trafił "szóstki", został milionerem. Przesądziła złotówka
Nie trafił "szóstki", został milionerem. Przesądziła złotówka
Pani Irena ma pompę ciepła. Oto jej rachunek za styczeń
Pani Irena ma pompę ciepła. Oto jej rachunek za styczeń
"Za ciepło muszę dopłacić 1200 zł". Dostają pisma od spółdzielni
"Za ciepło muszę dopłacić 1200 zł". Dostają pisma od spółdzielni
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇