Trwa ładowanie...

Policjanci udaremnili nielegalny wyścig. Wystawili mandaty na ogromną kwotę

Policjanci krakowskiej drogówki wystawili 44 mandaty, na łączną kwotę prawie 55 tysięcy złotych, uczestnikom nielegalnych wyścigów. Skontrolowali przy tym ponad 50 pojazdów.

Krakowska policja walczy z nielegalnymi wyścigamiKrakowska policja walczy z nielegalnymi wyścigamiŹródło: East News
dxmul8m
dxmul8m

Jak donosi portal se.pl, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pracowali na jednej z głównych ulic, we wschodniej części miasta. Skontrolowali 50 pojazdów, ujawniając 45 wykroczeń, za które w 44 przypadkach zastosowano mandaty karne na łączną sumę prawie 55 tysięcy złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego elektryków na drogach jest tak mało? "Jedna rzecz jest kluczowa dla sukcesu"

Nielegalne wyścigi w Krakowie. Posypały się mandaty

Jak wskazuje serwis, w przypadku niektórych kierowców sporządzono dokumentację, która wraz z wnioskiem o ukaranie zostanie przekazana do sądu. Ponadto jeden z uczestników nielegalnego wyścigu otrzymał nie jeden, a trzy mandaty w łącznej kwocie 9 tysięcy złotych.

Z danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wynika, że od stycznia 2021 roku do sierpnia 2022, operatorzy numerów alarmowych odebrali blisko 16 tysięcy zgłoszeń dotyczących nielegalnych wyścigów na terenie Warszawy - podaje tvn24.pl.

Policja przyznaje, że rajdy po ulicach miast i organizowanie nielegalnych wyścigów to plaga, z którą trudno walczyć. Ponadto, jak wyjaśnia Wyborcza.pl, funkcjonariusze mogą karać piratów tylko za np. przekroczenie prędkości lub jazdę pod wpływem alkoholu - samo uczestnictwo w wyścigach nie jest nielegalne. Serwis nawiązuje do historii z podkrakowskiego Pobiednika Wielkiego, która miała miejsce w ubiegłym roku.

Przed majowym weekendem zorganizowano tam wyścig na blisko 400 aut. Proceder udaremniła policja, która nałożyła na kierowców przeszło 100 mandatów. Dwójce odebrano prawo jazdy, 18 kolejnym dowody rejestracyjne pojazdów - zaznacza gazeta.

Nielegalny wyścig samochodów pod Krakowem to nie odosobniony, jednostkowy proceder. Ze statystyk policyjnych wynika, że od 23 lipca 2021 r. policjanci interweniowali w sprawie wyścigów właściwie w każdy weekend. Według rzecznika KWP w Krakowie Sebastiana Glenia, w nielegalnych wyścigach biorą udział przede wszystkim młodzi, niedoświadczeni kierowcy, którzy szukają w nich szybkości, adrenaliny i dużej dawki emocji.

Głośny wypadek w Krakowie

O nielegalnych wyścigach zrobiło się głośno w wakacje, po głośnym wypadku w Krakowie. W nocy z 14 na 15 lipca kierowca żółtego renault megane, pędząc ulicami miasta, stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w mur i spadł na bulwar nad Wisłą. W samochodzie zginęły cztery osoby, w tym kierujący autem syn znanej celebrytki 24-letni Patryk Peretti.

dxmul8m

Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami, kierowca miał we krwi 2,3 promila alkoholu. Pijani byli także dwaj inni pasażerowie. Jedynym trzeźwym był 20-letni Marcin H., który prowadził auto z Modlniczki do Krakowa, jednak niewiele ponad kilometr przed miejscem wypadku zamienił się z Patrykiem miejscami. Biegli sądowi ustalili, że żółte auto osobowe, które prowadził Patryk P., jechało z zawrotną prędkością jak na warunki miejskie, bo aż 162 km/h. Maksymalna prędkość, z jaką można poruszać się po Alei Trzech Wieszczów w miejscu, gdzie doszło do wypadku, to 40 km/h.

- Mimo spadku zarejestrowanych przekroczeń dozwolonej prędkości, wciąż jest ona jedną z głównych przyczyną wypadków drogowych. Dlatego apelujemy do kierowców: zwolnijmy a drodze, wszyscy chcemy bezpiecznie dotrzeć o wybranych miejsc i wrócić do domów bezpiecznie - komentował wówczas Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dxmul8m
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dxmul8m