"Politycy szukają tego, co ich różni, a nie tego, co łączy"

Moja wizyta potwierdza, że relacje polsko-czeskie są bardzo ważne i w wielu sprawach oba kraje mają wspólne interesy - stwierdził w wywiadzie dla czeskich mediów prezydent Bronisław Komorowski. - Nie wiem, jak w Czechach, ale w Polsce politycy na ogół szukają tego, co ich różni, a nie tego, co ich łączy. I to dotyczy także katastrofy smoleńskiej - powiedział, zapytany o spór wokół katastrofy smoleńskiej.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA

- Wymiana handlowa między Polską a Czechami rośnie, Polska jest dla Czech trzecim najważniejszym partnerem handlowym, podobną pozycję zajmuje wasz kraj u nas. Czego więcej możemy sobie życzyć? Abyśmy o tę współpracę nadal dbali - zaznaczył Komorowski.

Wizyta w Czechach "jest szansą na potwierdzenie tego, że relacje polsko-czeskie są dla nas bardzo ważne" - podkreślił prezydent. - Dyskutujemy dziś i jesteśmy w kontakcie z wieloma wielkimi krajami Europy, jednak nasz sąsiad, dobry sąsiad, jest dla nas najcenniejszy. I chcemy inwestować jako kraj w relacje z Czechami, zarówno w sferze politycznej, handlowej, jak i kulturalnej. W wielu sprawach mamy wspólne interesy i dziś to Polaków i Czechów łączy - mówił.

Czescy dziennikarze pytali Komorowskiego o spór polityczny w Polsce wokół katastrofy smoleńskiej, w której zginął 10 kwietnia ubiegłego roku prezydent RP Lech Kaczyński.

- Chyba nie ma takiego prostego przepisu, jak poprawić relacje z politykami; politycy są skazani na nieustającą konfrontację i ciągłą rywalizację między sobą. Nie wiem, jak w Czechach, ale w Polsce politycy na ogół szukają tego, co ich różni, a nie tego, co ich łączy. I to dotyczy także katastrofy smoleńskiej - zauważył.

- Dla nas jest ważne, aby uratować w Polsce choć cząstkę tego szczególnego nastroju, który panował w kraju po katastrofie. Trochę tej narodowej jedności. Wszyscy życzylibyśmy sobie też, aby zachowało się coś z tej dobrej atmosfery w polsko-rosyjskich stosunkach - dodał Komorowski.

Prezydent przypomniał również, że według najnowszych badań opinii publicznej Polacy największą sympatią wśród innych narodów darzą właśnie Czechów. Sam podkreślił, że bardzo lubi Czechów: zarówno to, co jest w nich podobne do Polaków, jak i to, co obie nacje od siebie różni.

Komorowski cieszył się także, że podróż do czeskiej stolicy odbywa z żoną Anną. - Liczę na to, że Praga to będzie takie miejsce, z którego będziemy mogli choć trochę skorzystać. To bardzo piękne miasto, skąd mamy wspólne wspomnienia jeszcze z czasów studenckich - dodał. Żartował przy tym, że "Praga pomoże polskiemu prezydentowi przy rozwiązaniu trudnych problemów, związanych z życiem prywatnym".

Wspólna konferencja prezydentów Czech i Polski

Polski prezydent na wspólnej konferencji z prezydentem Czech Vaclavem Klausem podkreślał, że relacje obu krajów to kontakty najbliższych sąsiadów, którzy "od dwudziestu lat idą tą samą, mądrą drogą modernizacji i wiązania się ze światem zachodnim".

- Dzisiaj oprócz poczucia wspólnoty losu, sprawą niezwykle istotną jest poczucie wspólnoty interesów, zarówno w ramach UE, jak i w bezpośrednich relacjach polsko-czeskich - mówił Komorowski. Zwrócił uwagę, że w drugiej połowie 2011 roku Polska obejmuje przewodnictwo w Radzie UE, a Czechy - w Grupie Wyszehradzkiej (Czechy, Polska, Słowacja, Węgry).

Z kolei Klaus w swoim wystąpieniu także podkreślał znaczenie polsko-czeskich relacji i opowiedział się za ich rozwijaniem. Jak mówił, z Komorowskim rozmawiali m.in. na temat wspólnych interesów Polski i Czech w ramach UE. - Jesteśmy przekonani, że warto starać się o wspólne lansowanie naszych stanowisk, to może jedynie wzmocnić nasz głos - podkreślił czeski prezydent. Wyraził też zadowolenie ze spodziewanego szczytu głów państw Europy Środkowej i Wschodniej, który odbędzie się w Warszawie.

Komorowski pytany był m.in. o realizację unijnego programu Partnerstwa Wschodniego w trakcie polskiej prezydencji i o to, jak mogą na niego wpłynąć m.in. grudniowe wybory prezydenckie na Białorusi, które - według oficjalnych danych, kwestionowanych przez opozycję - po raz czwarty wygrał Alaksandr Łukaszenka.

Prezydent Polski wyraził zadowolenie ze zbieżności poglądów obu krajów co do "znaczenia polityki wschodniej" UE. - Sytuacja na Białorusi musi oznaczać ostrzeżenie dla wszystkich ludzi z wolnego świata i musi oznaczać wzmocnienie elementu solidarności i poparcia dla demokratów na Białorusi - uważa Komorowski.

W jego ocenie, jesteśmy "w momencie narastania zagrożenia wzrostem represji stosowanych przez władze białoruskie wobec własnych obywateli". Jak przypomniał, w Polsce w latach 80. im silniejsze były represje reżimu komunistycznego, tym silniejsza była również solidarność świata zachodniego.

Polski i czeski prezydent pytani byli ponadto o inicjatywę frakcji chadecko-liberalnej koalicji w niemieckim Bundestagu dotyczącą ustanowienia 5 sierpnia dniem pamięci o ofiarach wypędzeń. - Nie mamy potrzeby, aby znów otwierać te tematy, wracać w naszej przeszłości do tych stron - stwierdził Klaus, dodając, że był to poboczny temat w jego rozmowie z polskim prezydentem.

Komorowski powiedział natomiast, że ceni sobie głos rządu niemieckiego, który - jak zauważył - "wyraźnie nie wpisuje się w ton uchwały Bundestagu". - Polska chce pogłębiać proces pojednania z Niemcami i uważamy, że uchwała (dotyczącą 60. rocznicy proklamowania "Karty niemieckich wypędzonych z ojczyzny" z 5 sierpnia 1950 roku) była niezręcznością - ocenił.

Jak dodał, w Polsce prawie połowa narodu była wypędzona, ale "nikt nie proponuje odrębnego święta upamiętniającego te smutne miesiące i lata w Europie". - Stawiamy nacisk na to, by mówić nie tylko o samych faktach wysiedleń, ale o przyczynach tego wielkiego nieszczęścia - powiedział prezydent Polski.

Komorowski i Klaus rozmawiali ponadto o współpracy gospodarczej Polski i Czech. - Mamy do czynienia z coraz silniejszym zaangażowaniem kapitału czeskiego w Polsce i polskiego kapitału w Czechach - mówił Komorowski. Prezydenci mówili m.in. o zakładach petrochemicznych w Litvinowie, które są największą inwestycją polską w Czechach.

Polski prezydent zwrócił ponadto uwagę, że czeska Kofola, która produkuje napoje gazowane, kupiła jedną z firm w Polsce. - Więc będziemy się cieszyli nie tylko coca-colą, ale i kofolą w naszym kraju - mówił Komorowski.

Nową perspektywę - przekonywał prezydent Polski - wyznaczy też inwestycja na granicy polsko-czeskiej - budowa interkonektora gazowego, co - jak ocenił - "zbliży gospodarki naszych krajów".

Prezydent Klaus dodał natomiast, że budowa interkonektora powinna być zakończona w listopadzie. - Polska jak dotąd miała kierunek wschód-zachód, jeśli chodzi o gazociągi, ale połączenie północ-południe też jest bardzo ważne - ocenił. Zwrócił ponadto uwagę na czeskie inwestycje w Polsce w przemyśle energetycznym i węglowym.

Prezydenci Polski i Czech zaznaczyli też, że spotykają się już po raz trzeci od objęcia funkcji przez Komorowskiego, w połowie 2010 roku. - Bardzo się cieszę, że prezydent przyjechał już trzeci raz (...) do Republiki Czeskiej - mówił Klaus. Jak zaznaczył, podczas ubiegłorocznego spotkania na Śnieżce udało się obu prezydentom nawiązać "bardzo przyjacielskie stosunki".

Komorowski powiedział z kolei, że swoją wizytę w Pradze traktuje jako "zapowiedź utrzymania wysokiej częstotliwości kontaktów polsko-czeskich". - Nasze kraje są w UE i NATO. Utrzymujemy rozliczne kontakty na całym świecie. Ale jestem głęboko przekonany, że obaj czujemy, że relacje polsko-czeskie są absolutnie najważniejsze w ramach wszystkich rozbudowanych kontaktów - stwierdził prezydent RP.

Bronisław Komorowski w Czechach będzie przebywał dwa dni. W czasie wizyty oprócz spotkania z czeskim prezydentem Vaclavem Klausem, zaplanowane są rozmowy z premierem Petrem Neczasem, przewodniczącymi obu izb parlamentu - Miroslavą Niemcovą oraz Milanem Sztiechem, a także przedstawicielami praskiej Polonii.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Gdzie wyrzucić styropian po telewizorze albo lodówce? Oto odpowiedź
Gdzie wyrzucić styropian po telewizorze albo lodówce? Oto odpowiedź
Zmiany przed igrzyskami. Zimowy raj wprowadza obowiązkowe kaski
Zmiany przed igrzyskami. Zimowy raj wprowadza obowiązkowe kaski
Zmiany w PSZOK-u. Od 1 grudnia nie oddamy tych odpadów
Zmiany w PSZOK-u. Od 1 grudnia nie oddamy tych odpadów
Kiedyś główny nośnik. Teraz zalega w domach. Oto jak pozbyć się płyt
Kiedyś główny nośnik. Teraz zalega w domach. Oto jak pozbyć się płyt
Zabronione na balkonie. Kary za szkody sięgają tysięcy złotych
Zabronione na balkonie. Kary za szkody sięgają tysięcy złotych
Ceny szaleją. Widać już zmiany na półkach polskich sklepów
Ceny szaleją. Widać już zmiany na półkach polskich sklepów
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇