WAŻNE
TERAZ

Upragnione podium! Chwila radości Polaków w Zakopanem

Popyt stracił moc

W poniedziałek GPW należała do najsłabszych parkietów na Starym Kontynencie, a ruchy inwestorów były wyraźnie skorelowane z niemieckim DAX-em. Podczas, gdy pozostałe zachodnie indeksy oscylowały rano wokół neutralnych poziomów, we Frankfurcie po dodatnim otwarciu nastąpiła szybka wyprzedaż i wykresy znalazły się pod odniesieniem.

WIG20 skopiował ten ruch, ale jego skala była dużo większa i w ciągu pierwszej godziny handlu z maksimów intraday 2745 pkt (+0,4%) spadł do poziomu 2697 pkt (-1,3%). Wobec braku negatywnej presji ze strony pozostałych giełd Europy popyt przystąpił do obrony psychologicznego wsparcia w okolicach 2700 pkt, co szło mozolnie i trwało niemal do zakończenia notowań. W tym czasie nastroje na rynkach globalnych ulegały systematycznej poprawie – inwestorzy konsumowali przedpołudniowe niezłe dane ze strefy euro, gdzie styczniowe wskaźniki PMI dla produkcji przemysłowej (56,9 vs 57,1 pkt) były zbliżone do prognoz, a dla usług nawet lepsze (55,2 vs 54,2 pkt). WIG20 jednak zareagował pozytywnie dopiero na plusowe otwarcie na Wall Street, pochodną m.in. kolejnych dobrych raportów kwartalnych amerykańskich gigantów (m.in. Halliburton – przemysł maszynowy i McDonald), i pod koniec notowań część strat została odrobiona. Ostatecznie warszawski indeks blue chipów zamknął się 2722 pkt (-0,4%), przy obrocie 558 mln PLN.

Obraz
© (fot. BM Banku BPH)

Poniedziałkowa sesja nie była zbyt udana dla posiadaczy akcji, indeks szerokiego rynku obniżył swe notowania o 0,6%. Na wykresie dziennym powstała czarna świeca, swoim korpusem w znacznym stopniu przykrywająca poprzednią. Kurs powrócił poniżej średniej piętnastosesyjnej, stawiając popyt w niekomfortowej sytuacji. Ostatecznie jednak wsparcie zostało utrzymane a kurs zatrzymał się na średniej. W układzie obserwowanych wskaźników większość oscylatorów wykonała ruch powrotny na południe, podkreślając przewagę podaży w trakcie dnia. W najbliższym czasie, czynnikiem stymulującym niedźwiedzie będzie również nadal niepokonana bariera w postaci luki bessy z zeszłego tygodnia. Zwlekanie z atakiem na wspomniany poziom może doprowadzić do wzmożenia aktywności sprzedających, co z kolei zwiastowałoby test dolnej linii kanału wzrostowego. Pokonanie tego poziomu mogłoby pociągnąć rynek nawet w okolice 45 000 pkt. Wszystkie opisane czynniki nie są jednak na tyle znaczące, aby jednoznacznie zmienić ogólne nastawienie na
rynku. Nadal obowiązującym jest trend wzrostowy, co w korelacji z bliskością lokalnych szczytów nie przekreśla szans popytu na odrobienie strat w ciągu kilku sesji.

Wybrane dla Ciebie
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇