WAŻNE
TERAZ

Upragnione podium! Chwila radości Polaków w Zakopanem

Powrót do starego

Ostrzeżenia Europejskiego Banku Centralnego, iż sektor bankowy czeka kolejna fala odpisów z tytułu złych kredytów (195 mld EUR do końca 2011 r.), a sytuacja w finansach publicznych i nierównowagi fiskalne w poszczególnych krajach Eurolandu są największym zagrożeniem dla stabilności strefy euro, automatycznie przypomniały inwestorom o starych i wciąż nierozwiązanych problemach.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

W efekcie jeszcze wczoraj późnym wieczorem notowania EUR/USD złamały poziom 1,2260, a słabsze dane z Chin, które napłynęły kilka godzin później, tylko „przypieczętowały” ruch. Spadek indeksu PMI w maju do 53,9 pkt. z 55,7 pkt. w kwietniu, rozbudził obawy o kondycję tamtejszej gospodarki. Zwłaszcza, że giełdowe indeksy już od jakiegoś czasu kierują się na południe, a coraz częściej mówi się też o pęknięciu bańki na rynku nieruchomości. Obawy o Chiny zaważyły zwłaszcza na notowaniach australijskiego dolara, nieco przyćmiewając komunikat Banku Australii nt. stóp procentowych. Nie uległy one zmianie (jak oczekiwano), ale w komunikacie RBA przestrzegł przed dużą niepewnością na globalnych rynkach w krótkim okresie – to sugestia, iż członkowie tego gremium raczej nie będą chcieli się spieszyć z kolejną podwyżką. Sytuacja w Chinach odcisnęła swoje piętno także na rynku surowców i rynkach wschodzących.

To wszystko dość wyraźnie zaznaczyło się dzisiaj rano na złotym. Kiedy EUR/USD przełamał poziom 1,22, to w kraju dolar zbliżał się w okolice 3,38 zł, a euro do 4,12 zł. Naszej walucie mógł zaszkodzić ranny odczyt indeksu PMI HSBC, który nieoczekiwanie spadł w maju do 52,2 pkt. z 52,5 pkt. w kwietniu (oczek. 53,0 pkt.). Istnieje spore ryzyko, że wkraczamy w kolejną falę osłabienia złotego, której głównym motorem będzie spadek EUR/USD poniżej 1,2140 w najbliższych dniach. Inwestorzy będą mieli szanse sprawdzić na ile prawdziwe były plotki, iż nastąpiło ciche porozumienie resortu finansów i NBP ws. zmiany reżimu kursowego na płynny sterowany w przedziale 3,80-4,20 zł (osobiście uważam, iż to rynkowa bzdura).

Dzisiaj kluczowym wydarzeniem może być posiedzenie Banku Kanady o godz. 15:00. Jeżeli rzeczywiście dojdzie do podwyżki stóp procentowych o 25 p.b., to automatycznie przełoży się to na wzrost oczekiwań, co do podobnego ruchu ze strony FED w ciągu najbliższych kilku miesięcy – zwłaszcza w kontekście piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy. W efekcie największym beneficjentem ewentualnej decyzji BoC będzie w najbliższych dniach dolar… ale amerykański. Obawy o kondycję fiskalną krajów południa Europy, a także spowolnienie wzrostu PKB Eurolandu za sprawą wdrażania programów oszczędnościowych, a także kontynuacja wykupu obligacji przez ECB nie będą sprzyjać euro-walucie. Gwoli informacji, dzisiaj o godz. 16:00 opublikowane zostaną też dane z USA – kluczowy będzie wskaźnik majowy ISM dla przemysłu (oczekuje się jednak jego nieznacznego spadku do 59 pkt. z 60,4 pkt.).

EUR/PLN: Próba naruszenia poziomu 4,12, która miała miejsce dzisiaj rano, może być sygnałem, iż w kolejnych dnaich rynek pójdzie jeszcze wyżej. Dzisiaj rano ruch był jednak dość gwałtowny, co sugeruje możliwe uspokojenie w rejonie 4,10-4,12 w ciągu najbliższych godzin. W ciągu kolejnych dni dość realny staje się jednak scenariusz ruchu powyżej 4,18. Silne wsparcie to 4,08, ale wątpliwe, aby rynek powrócił w te okolice w najbliższych dniach.

USD/PLN: Spadek EUR/USD i ruch w górę na EUR/PLN to prosta recepta na silny ruch w górę USD/PLN. Powrót powyżej 3,35 to sygnał, iż w kolejnych dniach będzie podjęta próba wyjścia na nowe maksima powyżej 3,4250.

EUR/USD: Wyłamanie przez wsparcie na 1,2260 to sygnał powrotu do trendu spadkowego i rychłego testu okolic majowego minimum w rejonie 1,2140. Jego przełamanie w ciągu kolejnych dni staje się dość prawdopodobne. Nie można wykluczyć, iż celem na koniec tygodnia będą okolice 1,20.

GBP/USD: Wczoraj nie udało się wyraźnie naruszyć w górę oporu na 1,4530, stąd też dzisiejszy spadek nie jest dużym zaskoczeniem. Teraz kluczowe będzie zachowanie się rynku w rejonie 1,4400-1,4430. Jeżeli ta strefa padnie, to notowania będą kierować się w stronę 1,4250 w ciągu kolejnych dni. Jeżeli na globalnych rynkach znów wzrośnie awersja do ryzyka, to taki scenariusz jest dość prawdopodobny.

Marek Rogalski
analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

| Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A |
| --- |

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇