Trwa ładowanie...
d3bw1x5

Prof. Jan Widacki: Ścigałbym za ujawnienie podsłuchów

Z prawa prasowego dziennikarze wyciągają tylko to, co jest im przydatne, a pomijają rzeczy niewygodne - stwierdził adw. prof. Jan Widacki w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prof. Jan Widacki: Ścigałbym za ujawnienie podsłuchów
(Fotolia, Fot: Orlando Bellini)
d3bw1x5

Według niego nie da się obronić tezy, że ujawnienie rozmowy Rostowski - Sikorski służyło państwu czy interesowi społecznemu.

- Ja bym za to ścigał karnie z art. 267 par. 4 kodeksu karnego o bezprawnym pozyskiwaniu informacji i publikowaniu ich, mówi Widacki.

Jego zdaniem ta sprawa jest dobrym powodem, by odpowiedzieć na pytanie o granice wolności słowa i mediów. Bo ta wolność ma granice. Nie można się powoływać na wolność słowa, obrażając kogoś, rozpowszechniając kłamstwa czy informacje pochodzące z przestępstwa.

- Dziennikarze dokończyli dzieła przestępców - twierdzi Widacki. - Taka była intencja osób, które zakładały te podsłuchy, i dziennikarze tę intencję zrealizowali. Przestępcom chodziło o wywołanie zamieszania społecznego, a dziennikarze wykonali za nich tę robotę.

d3bw1x5

Podziel się opinią

Share
d3bw1x5
d3bw1x5