Ropę dostarczą nam Azerowie

Ukraina ma nadzieję, że jeszcze w tym roku zacznie tłoczyć do Polski ropę naftową z Azerbejdżanu - oświadczył we wtorek Ołeksandr Łazorko, szef Ukrtransnafty, państwowego operatora systemów przesyłu ropy naftowej.

Obraz
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Kijów chce do tego wykorzystać ropociąg Odessa-Brody, jednak w związku z tym, że nie ma on bezpośredniego połączenia z Polską, azerska ropa popłynie najpierw na Białoruś. Dopiero stamtąd, z rafinerii w Mozyrzu, zostanie przesłana białoruską nitką ropociągu "Przyjaźń" do Płocka - wyjaśnił Łazorko.

- Rozmawiamy obecnie z (białoruską) HomelTransNieft i PERN Przyjaźń o organizacji trasy dostaw ropy naftowej do Płocka, a jeśli zajdzie konieczność, także do Gdańska - powiedział szef Ukrtransnafty w kuluarach odbywającego się w Kijowie Międzynarodowego Szczytu Naftowego.

Łazorko wytłumaczył, że przesyłanie azerskiej ropy magistralą Odessa-Brody przez Białoruś do Polski stanie się możliwe w związku z planami Rosjan, którzy zapowiadają, że w listopadzie oddadzą do użytku pierwszą nitkę rurociągu naftowego BTS-2, czyli drugą części Bałtyckiego Systemu Rurociągowego (BTS).

Ta biegnąca do portu Ust-Ługa pod Petersburgiem rura ma stanowić alternatywę wobec magistrali "Przyjaźń", a także zmniejszyć zależność Rosji od Białorusi i Ukrainy jako krajów tranzytowych.

Ropociąg Odessa-Brody powstał z zamiarem tłoczenia kaspijskiej ropy naftowej do Polski. W związku z tym, że polski odcinek magistrali nie został jeszcze zbudowany, przesyłano nim do niedawna surowiec rosyjski, który płynął w odwrotnym kierunku - na wschód z Brodów do Odessy.

W lutym kierunek tłoczenia uległ zmianie. Rura Odessa-Brody zaczęła być wówczas wykorzystywana do transportu ropy naftowej z Azerbejdżanu na Białoruś.

Projekt przedłużenia ropociągu Odessa-Brody do Płocka, a następnie przesył ropy rurociągiem Przyjaźń do Gdańska, skąd mogłyby się odbywać dostawy dla Europy, jest częścią większego projektu: euroazjatyckiego korytarza transportu ropy, który ma połączyć Europę z zasobami regionu Morza Kaspijskiego.

Z Kijowa Jarosław Junko

Wybrane dla Ciebie
Wraca temat emerytur stażowych. Oto plan resortu
Wraca temat emerytur stażowych. Oto plan resortu
Chce zaostrzenia zakazu handlu. Nowy pomysł już trafił do Sejmu
Chce zaostrzenia zakazu handlu. Nowy pomysł już trafił do Sejmu
Pierwsza polska rzodkiewka już na rynku. Cena zaskakuje
Pierwsza polska rzodkiewka już na rynku. Cena zaskakuje
Zarobiła ćwierć miliona dzięki nadgodzinom. Kontrola w przedszkolu
Zarobiła ćwierć miliona dzięki nadgodzinom. Kontrola w przedszkolu
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Koniec polowania na promocje. Prezes Lidla o rewolucji cenowej
Koniec polowania na promocje. Prezes Lidla o rewolucji cenowej
Złe wieści dla palaczy. Ministerstwo szykuje duże zmiany
Złe wieści dla palaczy. Ministerstwo szykuje duże zmiany
Tu płacą Polakom 115 zł za godzinę. Szukają do pracy za granicą
Tu płacą Polakom 115 zł za godzinę. Szukają do pracy za granicą
Wpuściła posła do Dino. Straciła pracę. Była kierowniczka: nie żałuję
Wpuściła posła do Dino. Straciła pracę. Była kierowniczka: nie żałuję
Gigant od mebli szykuje zwolnienia. Pracę straci nawet 800 osób
Gigant od mebli szykuje zwolnienia. Pracę straci nawet 800 osób
Koniec taniej fotowoltaiki? Zmiany od 1 kwietnia. Chiny zdecydowały
Koniec taniej fotowoltaiki? Zmiany od 1 kwietnia. Chiny zdecydowały
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟