Trwa ładowanie...

Rumuńskie czereśnie zalały giełdę. Wielki problem Polaków

Na rynek hurtowy w miejscowości Rybitwy zjeżdżają się producenci czereśni z Rumunii - donosi serwis kobietawsadzie.pl. Owoce sprzedają po cenach niższych, niż mogą to zrobić sadownicy z Polski, którzy musieli borykać się z przymrozkami.

Rumuńskie czereśnie zalały giełdę. Wielki problem dla polskich sadownikówRumuńskie czereśnie zalały giełdę. Wielki problem dla polskich sadownikówŹródło: East News, fot: Magdalena PASIEWICZ
d35y7ha
d35y7ha

Na giełdzie w Rybitwach pojawiło się kilkanaście samochodów z Rumunii, wyładowanych czereśniami z tego kraju. Rumuńscy sadownicy sprzedają w Polsce odmianę Burlat po 10 złotych, a czasami nawet po 6 złotych za kilogram, a odmianę Carmen po 15 złotych za kilogram. To stawki, których polscy producenci nie są w stanie zaoferować - relacjonuje serwis kobietawsadzie.pl.

Jak tłumaczy portal, producenci z Rumunii mogą dać niższą cenę, bo nie mieli takich problemów z pogodą, jakie dotknęły kraj nad Wisłą. Kwietniowe i majowe przymrozki uszkodziły część sadów, więc to, co zostało, ma wyższą cenę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Spytaliśmy młodych. Wiedzą, ile kosztują prąd, benzyna czy iPhone?

"Wiele plantacji czereśni zmarzło"

Wiceprezes Związku Sadowników RP i producent czereśni Krzysztof Czarnecki zapowiadał w ostatnią sobotę, że za około dwa tygodnie w sprzedaży pojawią się polskie czereśnie. - Wiele plantacji czereśni zmarzło, teraz dodatkowo drzewa ucierpiały z powodu gradobicia, więc na pewno zbiory czereśni będą mniejsze i nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Europy - tłumaczył Czarnecki w rozmowie z PAP. Zaznaczył, że cena czereśni może być wyższa niż w ubiegłym roku, ale jaka ona będzie - zdecyduje rynek, będzie ona też zależała od wielkości importu.

d35y7ha

Czereśnie uprawiane są m.in. w rejonie Sandomierza, Wrocławia, na Mazowszu, w okolicach Bydgoszczy i Piły. Uprawa czereśni jest wymagająca co do stanowiska, nie wszędzie się udaje, potrzebuje swoistego mikroklimatu - tłumaczył Czarnecki.

Sady czereśniowe są jedną z najbardziej dotkniętych przez kwietniowe przymrozki upraw, a kilka dni temu na Lubelszczyźnie przeszły burze gradowe całkowicie niszcząc sady - zaznaczył Czarnecki. Jak mówił, na Mazowszu "trochę plantacji zostało", choć do zbiorów jest jeszcze kilka tygodni, więc jest to nadal wielka niewiadoma.

Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zbiory czereśni w 2023 r. wyniosły 69 tys. ton wobec 76,6 tys. ton rok wcześniej. Średnia cena zbytu tych owoców w ub.r. wyniosła 6,1 zł/kg, w 2022 r. 6,4 zł/kg. Najwięcej czereśnie kosztowały w 2020 r., średnio 11,8 zł/kg.

Wiceprezes Związku Sadowników RP zaznaczał w sobotę, że na razie w sprzedaży nie ma dużych ilości polskich czereśni, a te, które teraz można kupić pochodzą z Grecji czy Hiszpanii. Dodał, że jakieś wczesne odmiany polskich czereśni mogą pojawiać się na straganach, ale w małych ilościach i raczej będą one słabszej jakości.

d35y7ha

Jakie ceny czereśni w Broniszach?

PAP podawał w ostatnią sobotę, że na rynku hurtowym w Broniszach są w sprzedaży importowane czereśnie, głównie z Serbii i Grecji, według informacji sprzed pięciu dni kosztowały one od 12-20 zł/kg w zależności od kalibru i odmiany. Za najwyższej jakości czereśnie z upraw pod osłonami, pochodzące z Hiszpanii, trzeba było zapłacić 50 zł/kg.

Czereśnie są owocem, który jest w zasadzie przeznaczony do bezpośredniej konsumpcji. Raczej nie robi się z niego przetworów, ani się go nie mrozi. Większość krajowych zbiorów trafia więc na krajowy rynek, a tylko część jest eksportowana.

W tym roku wegetacja czereśni w naszym kraju jest przyspieszona o ok. dwa, trzy tygodnie. Owoce pojawią się w połowie czerwca, zbiór potrwa ok. miesiąca, ale będą sprzedawane do połowy sierpnia - już z chłodni - poinformował Czarnecki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d35y7ha
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d35y7ha