Trwa ładowanie...
dtt3gjk

Szczurek: Kryzys w Grecji jednym z argumentów przeciw szybkiemu przyjęciu euro

Warszawa, 06.07.2015 (ISBnews) - Kryzys w Grecji jest jednym z argumentów przeciwko szybkiemu przyjęcie euro przez Polskę, uważa minister finansów Mateusz Szczurek. Zwrócił przy tym uwagę, że polska gospodarka nie reaguje gwałtownie na problemy w strefie euro, ponieważ nie jest już uzależniona od napływu inwestycji zagranicznych, a wręcz przeciwnie - to Polska może przestać finansować inne kraje.

Share
dtt3gjk

"Z pewnością kryzys grecki, a także przedłużająca się stagnacja - sytuacja gospodarcza nie jest aż tak zła w tym roku, jak była w poprzednim, ale to nie jest jeszcze otoczenie niskiego bezrobocia i całkowite wyjście z kryzysu - są pewną lekcją dla Polski i są też nową informacją dla tych, którzy chcieliby szybkiego wejścia do strefy euro, bez jakichkolwiek zmian" - powiedział Szczurek w wywiadzie dla Programu 1 Polskiego Radia, zapytany, czy sytuacja w Grecji jeszcze bardziej osłabia jego entuzjazm do szybkiego przyjęcia euro.

"Z pewnością niezdolność do poradzenia sobie z tym kryzysem - na razie - jest argumentem przeciwko, chociaż dla mnie ważniejszym argumentem są utrzymujące się ciągle nierównowagi wewnętrzne w euro i trudność w rozwiązaniu ich w otoczeniu niskiej inflacji" - dodał minister.

Wyjaśnił, że mówiąc o nierównowagach, ma na myśli to, że kraje, które utraciły konkurencyjność wewnątrz strefy euro mają ogromne trudności z odzyskaniem jej, a więc obniżeniem kosztów produkcji w porównaniu do liderów.

Szczurek zwrócił też uwagę, że reakcja na problemy Grecji nie wydaje się bardzo duża w Polsce. Podkreślił, że Polska jest dziś zupełnie inną gospodarką, niż była jeszcze 8-9 lat temu, kiedy dochodziło do tych gigantycznych ruchów na rynku walutowym - np. 40% zmian w ciągu kilku miesięcy.

dtt3gjk

"Polska jest zrównoważona, dziś to my eksportujemy oszczędności, nie jesteśmy wcale zależni od ciągłego napływu inwestycji zagranicznych, aby mieć taki wzrost, takie inwestycje, jak mamy. Finansujemy je z krajowych oszczędności i ze środków unijnych. To jest bardzo duża zmiana i powoduje, że w przypadku jakichś zaburzeń na rynkach finansowych, odcięcia od napływu finansowania nic u nas nie musi się zmieniać - najwyżej my możemy przestać finansować innych" - podsumował minister.

Podczas październikowego expose, premier Ewa Kopacz mówiła, że wzmocniona strefa euro i stabilna polska gospodarka to dwa kryteria, które w najlepszy sposób określają moment przyjęcia europejskiej waluty. Szczurek ostatnio opowiadał się przeciwko szybkiemu przyjęciu euro, a w ub.r. mówił, że wejście Polski do strefy euro do końca 2020 r. jest mało prawdopodobne.

Wchodząc w 2004 r. do Unii Europejskiej Polska zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, jednak bez określania terminów.

(ISBnews)

dtt3gjk

Podziel się opinią

Share
dtt3gjk
dtt3gjk