Straciła pracę, wzięła nóż i poszła do parku...
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 32-letnia zgierzanka straciła pracę i postanowiła zdobyć pieniądze na utrzymanie napadając na kobiety. Żeby nie wzbudzać podejrzeń członków rodziny, wychodziła i wracała do domu tak, jakby szła do pracy.