Gorąco przed centralą Dino. "Biernacki do roboty za 3700 złotych"
Przed centralą Dino w Krotoszynie rozpoczął się trzydniowy protest pracowników. Związkowcy domagają się podwyżek o 900 zł brutto, liczniejszej obsady sklepów i funduszu socjalnego. Spór zaostrzył się po nieudanych próbach mediacji z zarządem spółki i wcześniejszych kontrolach Państwowej Inspekcji Pracy.