WP

Taśmy Kaczyńskiego. Ultimatum Giertycha: czas się skończył

- Czas minął. Jeśli do jutra prokuratura nie podejmie żadnej decyzji, odwołamy się do prokuratora nadrzędnego. Jeśli to nie pomoże, złożymy skargę do sądu na przewlekłość" - powiedział mec. Roman Giertych, pełnomocnik Birgfellnera, austriackiego biznesmena, który domaga się od spółki Srebrnej 1,3 mln euro.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Roman Giertych przed przesłuchaniem Geralda Birgfellnera.
Roman Giertych przed przesłuchaniem Geralda Birgfellnera. (PAP, Fot: Piotr Nowak)
WP

W środę w prokuraturze odbędzie ostatnie przesłuchanie biznesmena.
- Mój klient jest już bardzo zmęczony - mówił Giertych. - Zainwestował swój czas, pieniądze, pracował bardzo ciężko, a na koniec usłyszał: chcesz pieniądze za swoją pracę, to idź do sądu. Jeśli to nie jest oszustwo, to co jest oszustwem w Polsce?

Adwokat austriackiego biznesmena dodał, że oczekuje od prokuratury decyzji o wszczęciu postepowania a także przesłuchania kluczowych w sprawie osób, m.in. Jarosława Kaczyńskiego i Kazimierza Kujdy.

Pełnomocnicy biznesmena Jacek Dubois i Roman Giertych wskazują, że według Kodeksu postępowania karnego faza sprawdzająca nie może trwać dłużej niż 30 dni, a okres ten został już przekroczony.

WP

Czytaj także: Wiezowiec przy Srebrnej za 2 mld zł.

Prokuratura ukarała Austriaka dwoma karami grzywny - po 3 tys. złotych - za to, że nie stawił się na przesłuchaniach w wyznaczonych terminach. Biznesmen chciał ich przełożenia ze względu na wyjazd do rodzinnego kraju.

Czytaj także: Birgfellner poszedł na rozmowę z ambasadorem Austrii.

Przypomnijmy, że austriacki biznesmen Gerald Birgfellner jest rodzinnie powiązany z Jarosławem Kaczyńskim. Po tym, jak odmówiono mu wypłaty honorarium za wykonany projekt wieżowca, zawiadomił prokuraturę o oszustwie, którego miał się dopuścić prezes PiS.

WP

Zobacz także: Teraz k... my - reaktywacja. Nepotyzm w PiS

WP
WP