Trwa ładowanie...
d4aujlu
urny wyborcze

Urna pełna problemów. Producenci "pudeł na głosy" spodziewają się wyborczej klapy

Producenci narzekają na wytyczne PKW w sprawie parametrów nowych urn, które w najbliższych wyborach będą po raz pierwszy użyte na dużą skalę. - Urny są trudne w transporcie, niszczą się i nie wytrzymają ciężaru głosów. Będą się rozpadać - mówią.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Obawiam się, że w niektórych lokalach urny się rozpadną, głosy wysypią się na podłogę i będziemy mieli katastrofę - mówi producent urn.
Obawiam się, że w niektórych lokalach urny się rozpadną, głosy wysypią się na podłogę i będziemy mieli katastrofę - mówi producent urn. (PAP, Fot: Darek Delmanowicz)
d4aujlu

Przezroczyste urny są w użyciu od 2016 roku. Dotychczas wykorzystywano je w lokalnych referendach czy wyborach uzupełniających na niewielką skalę. W "dużych" wyborach powszechnych, będą użyte po raz pierwszy.

Przezroczysta urna wyborcza kosztuje od 800 do 1200 złotych, w zależności od wielkości. Rozmiary, dokładnie rozpisane w Kodeksie Wyborczym, są cztery.

Dla lokali wyborczych do 750 wyborców, urna ma mieć 75 x 75 x 100 cm. Większe lokale muszą się uzbroić w urny o wymiarach 95 x 78 x x 120. Większe lokale przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych muszą mieć urny niższe i szersze. 100 x88 x 100 cm. Są też urny rezerwowe - 65 x 45 x 45 cm. Z takich korzysta się m.in. w szpitalach, zakładach karnych czy domach pomocy społecznej.

Skrzynia na demokrację pęka

d4aujlu

Urna nie może być rozkładana i musi być w pełni przezroczysta. Nawet umieszczenie na niej naklejki z godłem jest, w myśl Kodeksu Wyborczego, zabronione.

Przepisy wyraźnie precyzują też inne parametry skrzynek na głosy obywateli. Urna ma mieć uchwyty meblowe, które umożliwią zamontowanie plomby, ma być wykonana z poliwęglanu o grubości 3 mm, uformowanego pod wpływem wysokiej temperatury („albo wygięty na zimno” - co dodano w późniejszej poprawce do ustawy). Przepisy precyzują też wymiary otworu wrzutowego, czy sposobu łączenia ścianek.

Zdaniem producentów, urny wyprodukowane według wytycznych PKW będą nietrwałe.

- Urny są za duże i mogą nie wytrzymać ciężaru głosów, które do nich wpadają. Wybory samorządowe są o tyle specyficzne, że do tych urn wrzucane jest o wiele więcej papierowych kart niż np. podczas wyborów prezydenckich. Mam wrażenie, że osoby, które tworzyły te parametry techniczne w ogóle nie wzięły tego pod uwagę. Nie sądzę, że właściwym było zlecenie wykonania projektu nowych urn wyborczych uczelniom wyższym, bez konsultacji z przedstawicielami samorządów oraz firm zajmujących się ich produkcją - mówi Piotr Krajewski, właściciel firmy CARO, od 18 lat produkującej artykuły wyborcze.

    PAP
(PAP, Fot: Rafał Guz)

Przepisy, według których konstruuje się urny wyborcze zostawiają pewne pole do popisu dla producentów.

- Liczba nitów służących do łączenia elementów urny wskazana we wzorach jest przykładowa, urna może być połączona większą liczbą nitów - czytamy w Kodeksie Wyborczych. - Urna ma być wykonana w taki sposób, aby była trwała.

Wybory samorządowe 2018. Czy RODO je utrudni?

d4aujlu

Ta trwałość jest jednak trudna do zweryfikowania, bo na rynku jest wiele firm, które zajmują się produkcją urn.

- Odkąd nowe przepisy weszły w życie na, na rynku pojawiło się wiele firm, które zaczęły je produkować. Wielu z tych firm już nie ma - mówi Piotr Krajewski. - Dlatego z tą trwałością może być różnie. Obawiam się, że w niektórych lokalach urny się rozpadną, głosy wysypią się na podłogę i będziemy mieli katastrofę.

Urnę przez okno

Jak mówią producenci, ale i samorządowcy, którzy nowe urny już kupili, problematyczny jest też ich rozmiar. Standardowa urna ma 78 cm szerokości i do niektórych lokali trudno ją wnieść.

- Standardowe drzwi mają 80 cm. Jeśli jest za nimi np. regał i nie da się ich otworzyć do końca, albo zawadza klamka, to mamy problem - mówi Łukasz Mazur, pełnomocnik prezydenta Lublina ds. wyborów. - Problem jest z urnami przystosowanymi dla osób niepełnosprawnych. Są znacznie szersze i nie mieszczą się w niektórych korytarzach. Przed wyborami nasi urzędnicy musieli chodzić po lokalach wyborczych z miarkami i robić próby. Na szczęście wszystko jest już pomierzone i jesteśmy gotowi.

- Odbieraliśmy niedawno z jednego urzędu urnę, która pękła w transporcie. Trzeba było ją wynosić oknem, bo nie zmieściła się w drzwiach - mówi Piotr Krajewski. - Stare urny były znacznie mniejsze i można było nimi łatwiej manewrować. Te są po prostu za duże.

d4aujlu

Instrukcja obsługi skrzynki

Stare urny, wykonane z PCV tektury czy sklejki można było otworzyć od dołu, żeby wysypać głosy. W nowych jest to niemożliwe. Otwiera się tylko górna pokrywa.

Wypełniona demokracją urna potrafi ważyć ponad 100 kg.

- Osoba drobniejsza, mająca nieco mniej siły, takiej urny nawet nie ruszy. A nawet jak ją ruszy i zacznie przechylać, to ją połamie - mówi Piotr Krajewski. - Komisje wyborcze mają podobno specjalne instrukcje jak to robić, żeby ich nie zepsuć. Cyrk.

Wybory samorządowe 2018. Cisza wyborcza. Od kiedy obowiązuje i co grozi za jej złamanie?

Informacje o instrukcji obsługi urny potwierdzają urzędnicy.

- Na szkoleniu dla komisji wyborczych była faktycznie część dotycząca sposobu wyjmowania głosów - mówi Łukasz Mazur. - Pokazywano, że urnę trzeba powoli przechylić i położyć. Muszą to robić dwie osoby.

Jak to przewieźć, jak to przechować?

d4aujlu

Nowe urny wyborcze to problem logistyczny. Firmy kurierskie rzadko podejmują się ich przewożenia, bo to towar gabarytowy.

- Nie można włożyć jednej w drugą, więc trzeba je wozić dużymi ciężarówkami. Koszty transportu są wysokie, choć tak na prawdę wozimy powietrze - komentuje Piotr Krajewski.

Problemem jest też magazynowanie. Żeby przechować wszystkie urny, potrzebne do przeprowadzenia głosowania w Lublinie, trzeba było wynająć dodatkowy magazyn.

- Urny zajmują magazyn o powierzchni 200 metrów kwadratowych - mówi Łukasz Mazur. - Za ten magazyn musimy dodatkowo płacić i nikt nam tych pieniędzy nie zwróci.

- Samorządowcy często nie są świadomi tego ile miejsca te urny zajmują - mówi Piotr Krajewski. - Gdy przywieźliśmy transport z urnami do jednego z dużych miast w centralnej Polsce okazało się, że nie ma ich gdzie składować. Na biegu urzędnicy załatwiali przestrzeń magazynową.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

d4aujlu

Podziel się opinią

Share
d4aujlu
d4aujlu