Trwa ładowanie...
d3fasra

W niemieckich sklepach trudno o polskie piwo. Sprzedają je jako "premium"

W wielkim markecie tuż przy polskiej granicy można dostać piwa z całego świata. Z Polski jest tylko jedna marka, a na klientów czeka raptem tylko kilka krat z piwem Tyskie. - Nawet nie wiedziałem, że to z Polski - mówi sprzedawca.
Share
Mnóstwo piwa z całego świata, ale tylko kilka krat z trunkiem z Polski. To supermarket zaraz przy polskiej granicy
Mnóstwo piwa z całego świata, ale tylko kilka krat z trunkiem z Polski. To supermarket zaraz przy polskiej granicyŹródło: WP.PL, Fot: Mateusz Madejski
d3fasra

Market Kaufland to największy tego typu obiekt w Pasewalku, 10-tysięcznym niemieckim mieście oddalonym o ok. 30 kilometrów od polskiej granicy. W mieście trudno się nie natknąć na Polaków, nawet tabliczki i szyldy są często po polsku. Ale w markecie o produkty z Polski niełatwo.

Największy sektor w Kauflandzie to ten z piwem. Można znaleźć setki krat ze złocistym trunkiem. Dominują marki niemieckie, zarówno te popularne, jak i z segmentu "premium". Są jednak piwa z całego świata, nawet meksykańska Corona Extra. Ta jest zresztą mocno promowana na sklepowych półkach.

Na tym tle bardzo skromnie prezentuje się piwna oferta zza Odry. Jest ledwie kilka krat z piwem Tyskie, w sąsiedztwie browarów z Czech, których jest jednak znacznie więcej. Pytam się sprzedawcę, czy nie znajdę jeszcze jakiś poduktów piwnych z Polski. Jednak on reaguje zdziwnieniem, że Tyskie jest z Polski. Myślał, że jednak z Czech. Na pytanie, czy jest dobre, odpowiedzieć nie potrafi. Mówi, że nigdy nie próbował.

d3fasra

Wjechał na rondo ciężarówką pełną piwa. Później już taka pełna nie była. Zobacz wideo:

Premium, ale niedrogie. Polskie piwo w Niemczech

Wygląda jednak na to, że Tyskie jest dość cenione w Niemczech - leży na półce z produktami "premium". Tuż obok znanych czeskich piw, jak Pilsner Urquell czy Staropramen oraz rozpoznawanych niemieckich marek, jak Beck's i Köstritzer. Co ciekawe, na tle konkurentów z segmentu premium, Tyskie ma niską cenę.

d3fasra

Butelka 0,5 litra kosztuje 77 centów, zatem ok. 3,3 zł. Konkurent z Czech, Pilsner Urquell kosztuje już 84 centy. Inny czeski browar, Budwiser, kosztuje w niemieckim markecie 74 centy, ale za mniejszą, 0,3-litrową butelkę. Mimo tego, pod piwem z Czech w Kauflandzie uginają się półki. A piwo z Polski to prawdziwa rzadkość. Zaskakuje to tym bardziej, że w mieście mieszka wielu Polaków.

    WP.PL
Źródło: WP.PL, Fot: Mateusz Madejski

W niemieckim markecie sektor z piwem jest zdecydowanie największy. Aby jednak zdobyć złocisty trunek z Polski, trzeba się sporo natrudzić

Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich, uważa jednak, że to nie jest tak, że Niemcy nie lubią polskiego piwa. - Jak Niemcy przyjeżdżają do nas na wakacje czy rehalilitację, to je kupują w dużychi ilościach i sobie bardzo je chwalą. Podobnie jest na przykład na festiwalach piwnych. W Berlinie jest na przykład wielka taka impreza Biermeile i zawsze nasze browary, które się tam wystawiają, radzą sobie świetnie. Mają doskonałe wzięcie - opowiada.

    WP.PL
Źródło: WP.PL, Fot: Mateusz Madejski

Kaufland to największy market w okolicy

d3fasra

Czemu więc za Odrą tak trudno dostać piwo z Polski? - Problem jest rzeczywiście z dużymi sieciami. Tu widzimy faktycznie pewien opór materii - nie kryje Olkowski. Widzi jednak rozwiązanie - to promowanie się poprzez festiwale i piwne imprezy, docieranie do małych sklepów i barów. - Jeśli chodzi o takie kanały alternatywne, to polskie browary, zwłaszcza te mniejsze, radzą sobie świetnie. I mam nadzieję, że właśnie dzięki nim coraz więcej Niemców pozna polskie piwo - dodaje Olkowski.

Czytaj też: Niemcy walczą o pracowników z Polski. Dają 800 euro miesięcznie za samą naukę zawodu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3fasra

Podziel się opinią

Share
d3fasra
d3fasra