Wioślarstwo to moja pasja

Absolwent Politechniki Poznańskiej. Studiował także na Uniwersytecie w Hanowerze. Obecnie doktorant na Oxfordzie. Jest pierwszym Polakiem, który wziął udział w prestiżowym wyścigu wioślarskim „Boat Race” rozgrywanym corocznie pomiędzy uczelniami Oxford i Cambridge.Rozmawiamy z Michałem Płotkowiakiem.

Obraz
Absolwent Politechniki Poznańskiej. Studiował także na Uniwersytecie w Hanowerze. Obecnie doktorant na Oxfordzie. Jest pierwszym Polakiem, który wziął udział w prestiżowym wyścigu wioślarskim „Boat Race” rozgrywanym corocznie pomiędzy uczelniami Oxford i Cambridge. Rozmawiamy z Michałem Płotkowiakiem.

– Dlaczego zdecydowałeś się na wyjazd do Wielkiej Brytanii?

– Na ostatnim roku studiów zacząłem myśleć o doktoracie. W internecie sprawdzałem oferty różnych uniwersytetów w Europie, Ameryce i Kanadzie. Wysyłałem aplikacje na kilka uczelni i moja kandydatura została zaakceptowana w Montrealu i w Illinois. Wyjazd za Ocean nie zapewniał mi jednak możliwości realizacji moich planów wioślarskich. Słyszałem, że najlepsi wioślarze amerykańscy przyjeżdżają właśnie do Cambridge lub Oxfordu, by kontynuować studia i trenować. Dlatego ostatecznie postanowiłem szukać szczęścia na Wyspach.

– Jakie były początki w Zjednoczonym Królestwie?

– Swój kontakt z Anglią zacząłem nietypowo, bo od wyjazdu do Hiszpanii w styczniu 2006r., gdzie uczestniczyłem w zgrupowaniu wioślarzy Uniwersytetu Bristol. Trener zaproponował mi stypendium sportowe i starty w barwach Bristolu. W oczekiwaniu na rozpoczęcie roku akademickiego podjąłem pracę na uczelni jako asystent naukowy. W tym czasie intensywnie trenowałem i brałem udział w różnych zawodach. W wakacje przypadkowo dowiedziałem się, że Uniwersytet Oxfordzki prowadzi nabór na studia doktoranckie w zakresie inżynierii biomedycznej. Kierunek studiów bardzo mi odpowiadał, a do tego mogło się spełnić moje największe marzenie – udział w „Boat Race”. Zgłosiłem się na rozmowy kwalifikacyjne i zostałem przyjęty.

– Życie w Anglii nie jest tanie. Skąd bierzesz środki na studia i utrzymanie?

– Życie jest drogie, a studia są płatne (3000 Ł za rok studiów + 2000 Ł opłat za college). Utrzymuję się ze stypendium naukowego, które zostało mi przyznane na cały okres studiów.

– Dlaczego nie zdecydowałeś się na studia doktoranckie w Polsce?

– W badaniach naukowych w zakresie inżynierii biomedycznej przodują uczelnie zagraniczne. A druga sprawa, to sport. W Polsce nie można połączyć studiów doktoranckich z uprawianiem wioślarstwa na wysokim poziomie. W moim wieku, czyli seniorskim, trenują głównie zawodnicy kadry polskiej. Natomiast ten, kto rozwija się naukowo lub podejmuje pracę zawodowa, najczęściej kończy swoją przygodę z wioślarstwem. Dla porównania, w Anglii w klubach trenują zawodnicy we wszystkich kategoriach wiekowych.

– Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z wiosłem?

– Wioślarstwo to część mojego życia. Trenować zacząłem w wieku 15 lat, czyli pod koniec szkoły podstawowej. Pierwszym klubem była „Posnania”, a potem przeniosłem się do „KW04”, gdzie jestem do dzisiaj. Ale nawet, gdy przebywałem w Niemczech, nie odstawiłem wioślarstwa na dalszy plan. Uniwersytet w Hanowerze ma własny klub – „Angaria”. Zaraz po przyjeździe zasiliłem jego szeregi, a dwa lata temu zdobyłem mistrzostwo Niemiec na dystansie 500 m.

– W tym roku brałeś udział w rywalizacji wioślarskiej rozgrywanej corocznie między uczelniami Oxford-Cambridge. Niestety nie udało się pobić przeciwnika? Zapowiadasz zemstę?

– Ten rok był wspaniały pod każdym względem. Jeśli chodzi o treningi, to dawaliśmy z siebie wszystko. Była w nas ogromna wola walki. Wiedzieliśmy, że tegoroczny skład Cambridge jest wyjątkowo silny. Nie chcieliśmy się poddać i wierzyliśmy w zwycięstwo. Niestety nie udało się wygrać, choć walka była wyrównana i niezwykle emocjonująca. Pierwsza rzecz, o jakiej pomyślałem po przepłynięciu mety to to, że zobaczymy się za rok. Oczywiście miejsce w pierwszej ósemce nie jest pewne i znowu czekają mnie długie i ciężkie kwalifikacje rozpoczynające się już od września. Cały czas trenuję, żeby utrzymać dobrą formę.

– Jakie masz najbliższe plany sportowe i edukacyjne? Zamierzasz wkrótce wrócić do kraju?

– Moje studia doktoranckie będą trwały jeszcze trzy lata. W tym czasie zamierzam oczywiście kontynuować pasję wioślarską. A potem praca zawodowa. Gdzie? Trudno w tej chwili przewidzieć...

Rozmawiał: Piotr Sucholiński

Wybrane dla Ciebie
Nowe przepisy dotyczące marynarzy. Oto co się zmieniło
Nowe przepisy dotyczące marynarzy. Oto co się zmieniło
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Paraliż kolejowy. Awaria goni awarię na północy kraju
Paraliż kolejowy. Awaria goni awarię na północy kraju
ZUS zwraca pieniądze po zmarłych. "Zajmuje to 10 minut"
ZUS zwraca pieniądze po zmarłych. "Zajmuje to 10 minut"
Tyle w 2026 r. kosztują pączki u córki Magdy Gessler. Ceny znów w górę
Tyle w 2026 r. kosztują pączki u córki Magdy Gessler. Ceny znów w górę
"Nie śpimy po drodze, jedziemy 18 godzin". Rolnicy ruszyli na Warszawę
"Nie śpimy po drodze, jedziemy 18 godzin". Rolnicy ruszyli na Warszawę
Wjechał w tył auta. Trafi do więzienia na 7 miesięcy
Wjechał w tył auta. Trafi do więzienia na 7 miesięcy
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Po prawie 50 latach zamknęli kultowy sklep w Szczecinie. Oto powody
Po prawie 50 latach zamknęli kultowy sklep w Szczecinie. Oto powody
Duży wzrost bezrobocia w Krakowie. Ta grupa najbardziej zagrożona
Duży wzrost bezrobocia w Krakowie. Ta grupa najbardziej zagrożona
Legendarny polski zakład upada. To koniec 100-letniej historii
Legendarny polski zakład upada. To koniec 100-letniej historii
Niemiecki browar na skraju upadku. Zagrożonych jest 300 miejsc pracy
Niemiecki browar na skraju upadku. Zagrożonych jest 300 miejsc pracy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟