System się pomylił, klienci zarobili. Wpadka z kaucją w Biedronce
W sklepach Biedronka doszło do błędu systemowego - klienci nie opłacili kaucji za puszki, a i tak mogli ją odzyskać. Sieć przekonuje, ze doszło do pomyłki po stronie producenta, a błąd został już naprawiony.
Niedawno w sklepach sieci Biedronka pojawiła się luka w nowo wprowadzonym systemie kaucyjnym, którą opisuje portal zielona.interia.pl.
Błąd w systemie Biedronki. Zarobili na kaucji, której nie zapłacili
Jak się okazało, system kasowy nie doliczał kaucji przy zakupie wybranych napojów w puszkach, które były oznaczone jako zwrotne. W efekcie osoby kupujące czteropaki piwa bezalkoholowego marki Okocim nie płaciły kaucji, a potem mogły otrzymać jej zwrot przy oddawaniu opakowań.
Oznaczenia "kaucja 0,50 zł" znajdowały się zarówno na folii zbiorczej, jak i na pojedynczych puszkach. Pomimo tego przy kasie nie doliczano opłaty w wysokości 2 zł za czteropak. Po powrocie do sklepu i skorzystaniu z butelkomatu lub ręcznego punktu zwrotu klienci bez przeszkód odzyskiwali 50 gr za każdą puszkę.
Sieć Biedronka potwierdziła błąd i wyjaśniła, że był on spowodowany problemem technicznym związanym z konkretną partią produktów.
Kaucja nie została naliczona z powodu błędu technicznego po stronie producenta - przekazała Agnieszka Koc, dyrektorka ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w sieci Biedronka.
Sieć zapewnia, że problem został już naprawiony. Po publikacji otrzymaliśmy komentarz od firmy Carlsberg Polska, właściciela marki Okocim. Zamieszczamy go na końcu tekstu.
Portal wiadomoscihandlowe.pl podaje, że z powodu tego niedociągnięcia klienci nie zostaną rozliczeni ani nie grożą im żadne konsekwencje. Eksperci wskazują, że umowy pomiędzy sklepami, producentami a operatorami systemu regulują rozliczenia związane z tego typu incydentami. Osoby, które skorzystały z tej niespodziewanej okazji, nie muszą zwracać uzyskanych pieniędzy.
Polacy oddali 60 mln opakowań
System kaucyjny funkcjonuje w Polsce od 1 października 2025 r., ale dopiero na początku 2026 r. zakończył się okres przejściowy.
Portal wiadomoscihandlowe.pl donosi, że w pierwszych trzech miesiącach działania systemu do obrotu trafiło niemal 60 mln opakowań oznaczonych znakiem kaucji. Sklepy wypłaciły zwrot za około 500 tys. sztuk.
Zgodnie z zasadami wysokość kaucji różni się w zależności od rodzaju opakowania:
- 50 gr - plastikowe butelki jednorazowe do 3 litrów,
- 50 gr - metalowe puszki do 1 litra,
- 1 zł - szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra.
Kaucję można odebrać w formie bonu na zakupy, w gotówce lub na kartę. Nie trzeba okazywać paragonu, aby odzyskać pieniądze.
AKTUALIZACJA:
Biuro prasowe Carlsberg Polska przekazało nam, że wina za opisywaną nieprawidłowość nie leżała po stronie producenta. - Czteropak piwa Okocim Sycylijska Pomarańcza z limonką 0,0 proc. w puszce był prawidłowo oznakowany - komentują przedstawiciele koncernu.
"Z naszej strony opisany w artykule produkt rozumiany jako pojedyncze puszki, jak i ofoliowane opakowanie zbiorcze, został wprowadzony do obrotu w pełnej zgodności z przepisami systemu kaucyjnego zarówno pod względem oznakowania, jak i kodów EAN. Naliczanie oraz wykazywanie kaucji na paragonie leży po stronie systemów sprzedażowych detalisty" - wyjaśnia Małgorzata Wąsik, Menadżer ds. Komunikacji Korporacyjnej w Carlsberg Polska.
źródło: zielona.interia.pl, wiadomoscihandlowe.pl, WP Finanse