Zakupy w Czechach często są tańsze niż w Polsce. Mamy dowód

Po mleko, piwo, pomarańcze czy mięso lepiej wybrać się do naszych południowych sąsiadów. Do knajpki też. Jogurt, ziemniaki, mydło i węgiel lepiej kupić w Polsce - wynika z najnowszych badań.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na wizycie w czeskim sklepie Polacy mogą sporo zaoszczędzić. Trzeba tylko wiedzieć, co opłaca się tam kupować
Na wizycie w czeskim sklepie Polacy mogą sporo zaoszczędzić. Trzeba tylko wiedzieć, co opłaca się tam kupować (East News, Fot: Wojciech Strozyk/REPORTER)
WP

- Do Czech jeżdżę najczęściej po piwo, bo jest tańsze i lepsze niż w Polsce. Kupuję też popularne lentilky, których u nas nie ma, a dzieciom bardzo smakują. Większe zakupy też się zdarzają, ale sporadycznie. No i od czasu do czasu jeździmy do Czech na obiad, bo u nas ser smażony i zupa czosnkowa to rzadkość. Nie mówiąc o knedlikach - mówi Wirtualnej Polsce pan Maciej z Jastrzębia Zdroju. Jego dom położony jest dwa kilometry od granicy z Czechami.

Nie on jeden korzysta z dobrodziejstw mieszkania w pobliżu granicy. A tych jest wiele, przynajmniej jeśli chodzi o ceny. Okazuje się bowiem, że w Czechach sporo produktów jest tańszych niż w Polsce.

Na stację paliw po buty, mięso i telewizor. Zakaz handlu w praktyce

WP

Takie wnioski płyną z najnowszego badania przeprowadzonego przez urzędy statystyczne w Opolu, Ołomuńcu i Ostrawie. Wynika z niego, że w Czechach tańsze jest pieczywo, makaron, ryż, mięso (poza drobiem), mleko, sery, pomarańcze, banany, pomidory, wino czy piwo. Zresztą za wizytę w czeskim pubie czy restauracji też wydamy mniej niż w ich polskich odpowiednikach.

Są też wyjątki. W Polsce tańsze są jogurty, jabłka, ziemniaki, cukier, kurczaki, woda mineralna a także masło i jaja, choć należy pamiętać, że badania dotyczą cen z marca 2017 roku, kiedy jeszcze w Polsce masło i jajka nie zaczęły drastycznie drożeć.

WP

Różnice w cenach między Polską a Czechami widać nie tylko w produktach spożywczych. Za naszą południową granicę warto wybrać się np. po pastę do zębów, talerze, odtwarzacze mp4, papierosy czy - co może być ciekawym doświadczeniem - do kina, ponieważ ceny tych produktów i usług są niższe niż w Polsce. Czesi natomiast mogą zaopatrywać się u nas w tańsze niż u siebie paliwo, kwiaty, kuchenki mikrofalowe, firanki, mydło czy węgiel. Zdecydowanie mniej zapłacą też w Polsce za wizytę u fryzjera.

Badania pokazują też, na co stać statystycznego Polaka i Czecha, czyli prezentują siłę nabywczą przeciętnego wynagrodzenia.
- W 2016 r., w przypadku porównywanych towarów żywnościowych, napojów bezalkoholowych, alkoholowych i wyrobów tytoniowych liczba reprezentantów wykazujących większą siłę nabywczą nieznacznie przeważała w Republice Czeskiej - piszą autorzy badania.

I tak za średnią czeską pensję można było kupić w Czechach 659 chlebów tostowych, 2485 kg mąki pszennej, 1807 litrów mleka do 2,5 proc., prawie 2,5 tys. butelek piwa, 9687 jajek czy 658 par rajstop. Przeciętny Polak mógł sobie natomiast pozwolić na zaledwie 589 chlebów, 1641 kg mąki, 1577 litrów mleka, 1468 butelek piwa, 8104 jajka lub 578 par rajstop.

Co za przeciętną pensję kupi Czech, a co Polak:

WP
WP.PL
Podziel się

Na niektóre produkty bardziej stać jednak statystycznego Polaka. Za przeciętną pensję mógł kupić np. 260 kg makreli wędzonej, podczas gdy statystycznemu Czechowi pensja wystarczyła na 195 kg, 1589 kg jabłek (wobec 909 kg za czeską pensję), 1039 kostek margaryny (746 w Czechach), 2057 mydeł (wobec 1666), 1061 metrów sześciennych zimnej wody (609 metrów za czeską pensję) i aż 981 kostek masła (wobec 437 w Czechach).

Co za przeciętną pensję kupi Czech, a co Polak:

WP.PL
Podziel się
WP
WP
WP